Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2025

PANIE CO TU SIĘ ODPIERDALA ( o bieganiu w Lechu na wiosnę 2025 roku)

 Kiedyś Pan Strejlau "odkrył Amerykę mówiąc dawno temu   w TV   cytuję : "piłka nożna to sport biegowy". Przez pewien czas w Lechu ,wierząc w "jakość graczy" , z uporem maniaka forowano " tiki-takę" i Lech miał najwyższe "posiadanie piłki" w lidze ,w kilku niedawnych sezonach . Wiem jednak, że w Polsce zmiany jakby tak bywają zwolnione. Tak było zawsze. I Barca dawno odeszła od tiki-taki na rzecz obowiązującego szybkiego grania przez skrzydła gdy w Lechu trwali w uporze.. Więc i bieganie, wybiegane statystyczne kilometry niedawno nie były najważniejszą pozycją w lechickich statystykach meczowych - dla trenerów z uporem maniaka mówiących " jak my posiadamy piłkę to rywal jej nie ma". Niewiele to dawało, a sukcesy odnoszono kiedy Lech miał szybkich, agresywnych skrzydłowych ( Kamyk, Skóra ostatnio, a dawniej Peszkin). Co zresztą potwierdziło się, gdy oni za niezłe bejmy opuszczali klub.  Bo na Zachodzie obecnie liczy się: drybling i ...

Mecz o życie --- Kolejorz we Wrocku z Kiepskimi i 1-3 w dupę

Zabawne gadanie - gracz Śląska w wywiadzie w przerwie mówi :  "gramy o życie".  Zabawne , bo z tego należy wywnioskować, że 1 i 2 liga to "liga zombie". Że tam grają same "piłkarskie trupy". Nie żyją. Np. faceci np tacy z Warty. Tam to same piłkarskie zwłoki (zresztą oglądając 1 ligę można i tak sądzić). Dałem  staty z 1 polowy , żeby był obraz tej "walki o życie". Na razie takiej walki o życie to jak walka o życie faceta który wypadł z łodzi i .... nie umie pływać. Bo tak mi to wygląda. Lepiej popływa może niż w 1 lidze (     Warta!) gorzej niż w Premier League. Jakoś tam gościu płynie pieskiem i może da radę. A piłkarze i tak po meczu nie popełnią harakiri... ani Lech, ani Kiepscy. Przeżyją. Będzie każdy wynik ,a oni i tak wrócą brykami do swoich domów.  Tym bardziej, że być może wielu nie będzie grać w następnym sezonie w Polsce. Im tak to naprawdę wisi ! 2. Cóż więc wyrabiają lechici w tej 2  połowie "by dopłynąć do brzegu"? Rywale ...

Piątek - wypoczęta liga

 Kadra się przewaliła, liga wraca z opierdalania się. Ekstra , +1 + 2 . To jasne, że się wybyczyli , bo policzyć "grających dorosłych reprezentantów" wyciągniętych z Extra i tej niby 2 Ligi nie za wielu było. Piszę o "poważnych dorosłych reprezentacjach" nie  o jakiś "Under piłkarskich" .  Zresztą nawet i ta nazwa "under" jest wiele mówiąca. To "under" to przecież w tłumaczeniu z angielskiego -->  "poniżej poziomu, pod spodem". Co udowadnia  PZPN , w której najstarszej kadrze same repy, wyleniałe od wysiadywania ławek za granicami Polski. Zresztą może lepiej nie ruszać tego "gówna"? Skoro nawet Pan Lewandowski dziwi się dlaczego w kadrze brak tych "underpiłkarzy", 18 - 20 latków . Którzy mogliby GRAĆ w 1 reprezentacji, bo tylko ta U-17 w czasie obecnej przerwy grała o cokolwiek, jakiś awans do jakiegoś turnieju UEFA. Reszta "udermanów" biegała w tym czasie "towarzysko". I tak się dz...

ZMIANY POSKUTKOWAŁY - Malta na kolanach

 Na początek coś z czego się obśmiałem - cytat z Probierza po Litwie. "– Uczulałem zawodników przed meczem z Litwą, że musimy być pewni siebie, że od samego początku musimy narzucać swój styl gry ." Nooo, to przecież grali w "swoim stylu" czyli- 3-4 kontakty z piłką, przebieżka, niecelne podanie i strzał w okno Pana Boga . Tak, niewątpliwie -----  ta drużyna "ma styl". Dzisiaj to ja postanowiłem coś zmienić , nie czekając na zmiany Probierza i zmiany były.  I w efekcie  "dały upragnione zwycięstwo" 😂. To były takie skuteczne zmiany w moim meczu : 1- jako muzyka - Thin Lizzy czyli energetyczny rock zamiast cieplutkiego śpiewania Mary J. Blige 2- transmisja przez cały mecz tylko na angielskiej "stronie " więc pożytek podwójny: nie bredzi polski komentator + nauka języka.  3- mecz "oglądany" tylko wtedy kiedy komentator podnosił głos. Gwarantując że COŚ się dzieje. Stara wypróbowana metoda np z jakiegoś meczu Premier League. Bo...

WARTO BYŁO -inne Narody grają w Pucharze Narodów -wybrany mecz - Niemcy - Italia

 Warto było stracić w niedzielny wieczór te 45+45+10 minut czyli z przerwą 115 minut. Plus na oglądanie reklam po angielsku ( trzeba się uczyć języka przy każdej okazji!! No i po prostu angielskie reklamy są fajne, zabawne). Stracić wieczorny niedzielny czas , by oglądać mecz Niemcy ZPN - Makaroniarze ZPN.. Jak PZPN wręcz kojarzy się oczywiście z PZPR tak o niemieckiej piłce nie dam powiedzieć złego słowa. Nie znaczy to, że jestem oglądaczem Bundesligi i fanem ichniej kopaniny.  Powód kibicowania dzisiejszego ( a nie Hiszpanom na przykład) jest banalny.  Jak lubiłem Kloppa tak bardzo cenię jako trenera Juliana Nagelsmana . Gościu ma DOPIERO 37 lat , a jako trener obskoczył już : TSG Hoffenheim, RB Lipsk ( tam się wypromował) , Bayern Monachium ( gdzie komuś padło na łeb i zdecydowano się go wywalić na rzecz Tuchela którego zastąpił po niecałych 4 miesiącach Vincent Kompany ) i teraz Nagelsmann prowadzi Niemiecki Związek Piłki Nożnej - do sukcesów. Konsekwentnie zmieniając...

Reprezentacja PZPNu - bandy pijackich działaczy , gra.Polaków z krajowych klubów jak zwykle - ZERO

 Oglądam bo co robić. Wczoraj byłaby jakaś alternatywa ( Makaroni- Szkopy czy Spaniardzi-Pomarańczowi) dziś pozostaje kibicować.... Bednarkowi i Moderowi. Niestety. Bo pierwszy mecz U-20 PZPN-Rumunia nijak było oglądać z prostego powodu. Tam nikt z Kolejorza nie grał. Zatem tylko się uśmiechałem pod nosem kiedy zobaczyłem w składzie Aleksandra Buksę, tego co się "odbudowuje"  w Zabrzu (napastnik z kontem ligowym = zero  bramek). I w zasadzie oglądałem tak z 15 minut i to te ponoć "lepsze" ostanie 15 minut !. Zresztą i komentatorzy mówili że ten mecz to taka PZPNowska nędza z biedą. Patrząc na skład... nic nowego. Jakoś przepchnęli 1-0 choć "wypożyczony z Legii" Majchrzak nie trafił w bramkę z karnego  ( walnął nad poprzeczką) pod sam koniec "spotkania". Pozostaje więc czekać na Koziego i Szymczaka w U-21 i nie teraz ( mecze towarzyskie) a w czerwcu 2025 na Mistrzostwach Europy. Zresztą i Buksa i Szymczak to perspektywy bardzo cienkie jeśli chodzi...

DZIŚ SPRZĄTANIE przed "walką" z Litwą i Maltą ( z ichnimi LZPN i MZPN-ami)

 W zasadzie 2 tygodnie kompletnego piłkarskiego beznadziejstwa. Będzie tylko mecz "o wszystko" z... Litwą (Wawa) 21 marca i równie emocjonujący mecz z wymagającym rywalem czyli z... Maltą, (też Wawa) 24 marca.  I Magiczny Narodowy Koszyk /Dom Polskiej Reprezentacji. I wreszcie będą mieli co mielić eksperci malowniczo rozłożeni przy telewizyjnym stole (Wichniarek, Wasiluk, Brzęczek,Kurowski ). A nawiedzeni stadionowi komentatorzy (pewnie Borek z Podolińskim... tfu na psa urok) będą nam sprzedawali w TVP narodowe pierdoły pomieszane z plotkami z magla , smażone ze stadionu. Doprawione sosem patriotycznym w kolorze biało czerwonym. No i rywal... wymagający, Litwa. 43 miejsce w UEFA. W sąsiedztwie Lichtensteinu i Estonii. To dopiero w piątek, a już teraz (środa) jasnowidzący specjaliści żonglują nazwiskami. No bo nareszcie dostali "siano" do przeżuwania. Akurat trafiłem na całkiem odmiennie przedstawiony "hitopedyczny skład" ;-). Chociaż raz coś nowego, nowy ...

Refleksja nad rozlanym mlekiem

 Nawet mi się nie chce czytać wylewów na internetowych portalach o Lechu. Stawianym obecnie na poziomie frajerstwa ligowego razem z warszawską szmatą. Mleko się wylało i nie da się go już pić, no chyba , że... wykręcić szmatę i do kubka.... rzyg. Lech ma bilans z  rywalami ( tymi nie medialnymi a faktycznymi) czyli z Rakowem ( 1 punkcik) i Jagą (3/0). I po długim moszczeniu się na czubie tabeli widocznie go to mocno w dupę urażało ,bo w końcu spadł ze szczytów. Zjechał i to od razu na 3 miejsce. I ponieważ roztrwonił taką dużą jesienną przewagę jest czego się bać. Czyli  teoretycznie jeszcze może "wypaść z europejskich pucharów" ( niedawno przecież tej sztuki dokonał trener dla którego każdy mecz to był finał). Rutkowski zapowiadał, że posezonowa ( spora) premia będzie TYLKO za wygranie ligi. No to teraz może zacząć się  w zespole "kwas", a turyści zaczną przemyśliwać "jak tu przenieść się do bardziej atrakcyjnej miejscowości, bardziej atrakcyjnego hotelu...

Jaga -Lech

 Stawiałem na remis w Białymstoku, bo takie wyjazdowe remisy się często w Białymstoku Lechowi ,ostatnio zdarzały. No i 1 połowa w miarę wyrównana.  I w miarę  z jakimiś szansami dla  Lecha. Zwalać na konfuzje na to  wszystko co było słabe w 2 połowie? Tę mizerię, ligowe kopanie, marme szanse na bramki dla Kolejorza ? Że wypadł Sousa, Milić? To słabo świadczy o Lechu, który przecież.... był.... i już chyba w tym sezonie nie będzie , liderem tabeli. I jestem tego pewny. Powtarza się (niestety) wiosenny jazd Rumaka z sezonu 23/24 - choć pewnie Lech załapie się na pierwsze z 3 miejsc czyli grę w el LK. To raczej pewne i byłoby katastrofą gdyby Lech padł na finiszu i został się jak w sezonie 23/24 "z ręką w nocniku". Nie to nie jest czarnowidztwo. Po prostu i Raków i Jaga tłuką punkty, a Lech je traci. I akurat z Rakowem tylko ugrali 1 punkt w 2 meczach, a teraz  3-3 z Jagą. W punktach. Nie ma szans. No chyba że teraz inni pograją dla Lecha. To dość słabe oczeki...

Przed nami Jagiellonia , niedziela

 To już będzie 25 kolejka "zmagań ligowych". Do końca sezonu 24/25 zostało ich 10x. Szykuje się fajny mecz w Białymstoku = Jaga-Kolejorz. Przyznam, tak małostkowo życzyłem żeby Jaga grając w Brugge zaliczyła dogrywkę. W której chciałem żeby Jaga wygrała, bo to fajna drużyna. Stało się inaczej. Przegrali w granicach przyzwoitości i tylko w regulaminowych 90 minutach. Dając zresztą sztabowi Lecha niezłą receptę jak ich ograć w niedzielę, w 25 kolejce. Sam trener Lecha Frederiksen przyznał przed tym meczem że rewanż Jagi w Belgii sobie obejrzy, choć ma i tak sporo materiałów na tremat Jagi. No dobrze, Jaga awansowała  i jest OK. Wywalczyła sobie ten awans. A w lidze? Znalazłem trochę " śmieci przedmeczowych". Ciekawostek, które spodobają się kibolom blogowym. Jak widać zanosi się na .... remis. To najpopularniejszy wynik z meczów wyjazdowych do Białegostoku. Na koniec dałem to co czeka Lecha w najbliższych kolejkach ligowych. Ze Stalą jak wiadomo odfajkowane 3-1. Jak w...

NADGANIAM LECH - MIELEC 3-1

Dopadło mnie Lenistwo , już wiosenne. I nawet mecz nie został obejrzany w 100%. Ot były bramki, trochę wysłuchanego komentarza w tle jakiś zajęć. Słaba motywacja, by się podpalać. No bo czuję jakiś zawód że Lech tak beznadziejnie roztrwonił te swoją jesienną przewagę i teraz musi kopać się sam w dupę. Szczególnie żal porażki w Gdańsku z zespołem rezerwowym rezerw i żadne to wytłumaczenie ,że betoniarze grali w 10 ,bo rywal był i jest dalej cienki  jak dupa węża. W sobotę też rywal bez napastnika więc raczej taki do ogrania. Stąd moje zaangażowanie w mecz bardzo słabe. I tylko pewne poczucie obowiązku dla tych co czytają bloga wymaga wstawienia choć pomeczowych statystyk. Ot dla śmiechu. No i tak przy okazji- Ishak chyba myślał już o wolnej niedzieli , bo mając pod koniec meczu takie murowane "sety" żałośnie je zjebał. Aż się dziwiłem że on tak potrafi. Ocen za mecz wystawiać nijak, bo rywal nie napierał i nie wymagał. Trzeba przyznać rywalom że strzelili fajną bramkę Mrozkowi...

POLSKI PIŁKARSKI PONIEDZIAŁEK

 Trochę się dzisiaj działo. Na przykład Sraków grał z Lechią. I nie wyobrażałem sobie ,że może choćby zremisować goniąc Lecha. I nie zremisował. Ciekawie za to wygląda ich statystyka pomeczowa. Jak widać Medaliki skuteczni do bólu, trochę jak Atletico Madryt ( w ostatnim meczu z Barcą gdy skończyło się 4-4 w Barcelonie).  4 strzały celne i z tego 3 bramki! Rodzi się takie polskie Atletiko Częstochowa które oglądać mogą jedynie fani , ci z X-komu Często-Chowa.  Inni oglądający muszą przygotować się, że "będą cierpieli".  Ja cierpię ,bo Kolejorz z takimi zabetonowanymi leszczami z Gdańska przegrał. I nie mogę tego im wybaczyć, bo nawet grając w 10 powinni ugrać nędzny remis, choćby ten gówniany remis 0-0. Pocieszam się tym, że ta wygrana betoniarzom i tak nic nie da i zlecą z hukiem z Ekstra. Kij im w oko. A co ciekawe w tym meczu w Srakowie grało aż.... 3 Polaków ! To spore wydarzenie. A w górze tabeli Ekstra tłoczno choć prowadząca trójka  zapewne powoli organiz...

Historia meczu Pogoń - Lech wpisana w fotografię

 Klika razy pisałem, że razi mnie ( z punktu widzenia kibola przywiązanego od lat do klubu) tak duża ilość w nim "turystów". I pisałem jednocześnie,  że wiem...... wiem.... to taka piłkarska internacjonalistyczna tendencja w futbolu gdzie np Polak (Lewandowski) jest "gwiazdorem" Barcelony. I tak dalej idąc przez europejskie ligi  Trudno darmo, taki znak 21 piłkarskiego wieku. Ale... fajny jest fakt kibicowania Lechowi nie tylko przez poznaniaków ( tych z miasta Poznania) ale i Wielkopolan. Tendencja, która była akurat w Pyrlandii od dawna., I  jest taka fotka kiedy gracze przed trybuną zajmowaną w Szczecinie przez "przyjezdnych" odbywają rytuał zwycięskiego podskakiwania i wykrzykiwania sakramentalnych słów "  Kto wygrał? Kto? Kolejoooooorz". I pal sześć uśmiechnięte gęby piłkarzy, którzy za wygrany mecz kasują bejmy, bo to ich praca. Bejmy są, uśmiech do kamery i można się powygłupiać ,bo przecież to młodzi ludzie. Ja jednak zwróciłem uwagę na t...