Jak sama nazwa (rezerwy) wskazuje jest to coś po co w razie "draki" można sięgnąć, kiedy zaczynają się "braki kadrowe" lub pachnie kolejnym zjebanym sezonem. Gdy tonący brzytwy się chwyta. Po to te rezerwy są. I nie bierze się z rezerw graczy 30 letnich , a bierze obiecujących graczy w wieku 17 max 20 lat. I nie tylko po to by w tzw "podstawowej" drużynie kto miał wczesną wiosną grzać ławę. Tak jak to było w meczu we Wrocku gdzie wchodzili po prostu słabi gracze , zmieniający (piszę o pomocy i ataku) graczy równie słabych w tym meczu.I nie byli to biegający po boisku gracze "zasilający drużynę z rezerw" Żaden ze zmienników "nie dał impulsu" grze Klejorza. Po prostu jeden numer na koszulce został zmieniony przez inny. A zmiany wyglądały bardziej na "akt rozpaczy trenera" niż na planowany "zastrzyk świeżej krwi" i ożywienie gry. Co prawda na ławce byli "zauważeni w Turcji" Mońka -18 lat reprezentant U-15,17...
piła nożna