Tytułowy cytat to cytat z polskiej komedii "Chopaki nie płaczą" której obejrzenie bardzo POLECAM bo film bardzo zabawny. I mogło tak być ,że już w 3 minucie meczu mogło być od 0-1 do 2-1 i bramka po bramce. 3 minuty i mogły być trzy gole ! Rywal był po prostu cienki i dolno-ligowy i straszył Murzynami , a lechici mogli sobie pobiegać. "Smutny" mógł powkurwiać się strasznie ( co pokazały kamery) na Agnero, Palmę, Murawskiego, Ishaka (!!!!) ., a nawet tak chwalonego przez "gadające telewizyjne głowy" Walemarka. 2 kasty Walemarka, 2 Rodriqueza, 1 Sadimanesh, 3 zmarnowane setki Ishaka. Dobry wynik. Ten mecz był tak naprawdę rozgrzewką przed ważniejszymi meczami, choćby tymi w LE. Powtarzać się trzeba n a temat następujących kopaczy : ( nie wymądrzając się , bo jak pisałem gówno ze mnie nie ekspert, nie dorastam do pięt np Borkowi... he he he): Murawski - niech Bergren wreszcie się pokaże i... Kozubal wróć ! Ishak - czas by z...
piła nożna