Przejdź do głównej zawartości

Niedziela jak zawrót głowy ( Liverpool-Brighton, Zlazła- Lech i Classico) Zległa-KKS Lech Kolejorz 1 - 2

 Sypnęło meczami ,nie powiem.

Brighton oczywiście ogłądam bo wiadomo ( kiedyś Modziu) . Potem Kolejorz. A czy Classico? Sam jeszcze nie wiem.

Coś co mnie zaskoczyło to masa legijnych grafik przedstawiających niedźwiedzia w koszulce legijnej ,w rożnych sytuacjach. I tu kompletnie nie kumam bazy. 

Tak naprawdę CWKS nie ma oficjalnej maskotki. Wybranie niedźwiedzia wybitnie niefortunne, bo skojarzenie z Ruskim Niedźwiedziem ,aż nadto wyraźne. Ruski Miszka symbolem Ległej to ciekawe i ciekawe czy zobaczymy go w trakcie/na początku meczu w stolcu (nie było  !).

Widziałem też na fejsie grafikę kiedy ta legijna Miszka rozwala MŁOTEM łeb koziołkowi ubranemu w lechickie barwy. Jakież to symptomatyczne i ruskie w klimacie !

A przecież Wawa ma taki uroczy symbol.... SYRENKĘ. Wyobraźcie sobie maskotkę czyli śliczne dziewczę z cyckami na wierzchu i z rybim ogonem. Same delicje dla kibolskiego oka bo... i byłoby co bzyknąć no i byłaby niezła zagrycha, a zimno jak piorun  więc co  mocniejszego pewnie będzie do popicia.

Do tego piosenka Niemena jako hymn. Dość zabawne w zestawieniu z ruskim niedźwiedziem. Czyli pomieszanie pojęć i tożsamości. Taka słoikowa warszawska SCHIZA. Jak tu taki psychicznie chory klub lubić? Spora sztuka ,kiedy jedynie pracuje się i mieszka kątem w Warszawie, bo tak naprawdę w żyłach krew Pomorzanina......

A tak swoją drogą ciekawe co dzieje się  ze słoikami po przywiezionym np do Warszawy "z rodzinnego domu" bigosie lub zupie i opróżnionych w tygodniu ? Chyba Warszawka nieźle stoi ze skupem szkła !

I ostatni poboczny temat, ale już dotyczący przedmeczowego Lecha i melodii puszczanych PRZED MECZEM w szatni i na chwilę przed wyjściem na boisko.

Z mojej strony proponowałbym to :

https://www.youtube.com/watch?v=87by1DjfxLw

i to:

https://www.youtube.com/watch?v=4U7aF6h_iwA

Na bank byłoby to jak mocarne rażenie prądem ( co szczególnie potrzebne Palmie).

No i jak się tak rozkręciłem to niech będzie i to :

https://www.youtube.com/watch?v=EhgDVPeuDFM&t=6s  (ciekawostka.... ekipa z Finlandii !).

Po prostu tak ma być....metaliczny kop w dupę i JEDZIEMY Z KURWAMI  żadne tam pierdolenie o Szopnie a muzyka Kopernika.

Na początek Brighton. Dobrze im szło, ale.... i właśnie.... 2 gole ( w tym samobój na korzyść Liverpoolu) i nieskuteczność "Mew".

 Zatem do Wawy podchodziłem z ostrożnością i 1 połowa to potwierdziła. 

Nędzne papszunowskie "zero-zero"z 1 połowy meczu, które często męczyło widzów. A niefajnie ,też że zabrakło kiboli z Poznania. 

Mam  nadzieję że  na rewanż na Bułgarską to nie wejdą słoiki ze stolca. Taki malutki rewanżyk !



No i co. Znowu pomyślałem,że Frederiksen chyba przed meczem powiedział "no chłopy wszystkie ręce na pokład".

 I paradoksalnie to brak po kilku minutach Ishaka (kontuzja) niekoniecznie było klęską. Choć jak powiedział Walemark " chyba za mało było biegania" . No za mało biegania to fakt , a przez to strasznie dużo NIECELNYCH PODAŃ. Nie wybiegasz do podań to wszystko bierze w łeb. 

Druga sprawa : nie krycie rywali na 18 metrze od bramki. To się mściło z Crystal, Bayerem i nawet z Sunderlandem. Mam wrażenie, że to też nędzna forma Kozubala (niestety) na teraz i wprowadzenie  za niego Bergrena wcale nie zaszokowało Może tyle że Bergren wszedł dopiero w 80 minucie, za późno !

To było takie moje (powyżej) typowe polskie mędzenie ,nawet kiedy jest fajnie i jest wygrana.

 Zatem co tu gadać: trzeba teraz chwalić ( choć tu  stres czy chwalić za "zrywy i to skuteczne" czy za "oranie"). Wybieram to pierwsze i efektowniejsze czyli "piłkarska fantazja i jakość",bo  w sumie mecz był mocno średni piłkarsko.

Nazwiska:

Frederiksen (obaj zmiennicy strzelili bramki!) daję jemu w  skali do 10 = 8, Lis =9 , Pereira =6 Walemark= 8 ( jego akcja zjawiskowa!)  Obrona oprócz Joela = 5, Muraś=4, Kozubal= 2 , Bergren=? Palma =5 Hakans+Bengtsson= 6 Ishak kontuzja w 10 min więc nieoceniony. Agnero ? Zapomniałem ,ale za gola = 5.

Za co Lisowi 9-tka? Po 1- nie grał przymurowany do bramki, 2- instynktwone interwencje (ze3) ratujące skórę Lechowi. Jak dla mnie starczy by go docenić . Ocenić ZA WYGRANĄ.

Frederiksen -dlaczego- konsekwencja gdy sypie mu się drużyna i wiąże koniec z końcem. Czekam na debiuty "młodych" w PPolski ! I jakby nie mędzić Lech jest liderem Ekstra.

I obrazki:


obrazek bo... Marciniak a różnie bywało.






Piłkarze Lecha robia sobie jaja świętując wygraną przed PUSTĄ TRYBUNĄ przyjezdnych kiboli ( wiemy wiemy dlaczego).

I na koniec obrazek niezwykły- szalony wybuch radości Frederiksena tuż po końcowym gwizdku. Warto to zobaczyć --




Plus mecz (z Płockiem) chyba w grudniu, do odrobienia.

 -- Z ciekawostek w Ekstra to wysoka pozycja w tabeli == Paprykarzy  Szczecińskich.



-- I pytanie- kto z  siedzących na trybunach na Łaziebnej kiboli wiedział o co kurwa biega ze szmatą wywaloną na trybunie  Żylety ? Czekam na jakieś niezrozumiałe teksty po rosyjsku, chińsku i w suahili. Bo w końcu jednak tekst "TOTUS TUUS" jest po łacinie,języku "martwym".. W języku nie używanym ani w Lidlu ani w Biedronce. Nawet na opakowaniach towarów z Włoch.Nawet na półkach Największej Wsi Europy !

Generalnie ze stadionów znam łacinę ale... uliczną..... he he he he. 







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...

Puchar Polski po 1/8 gierkach

Puchar Polski interesujący kiedy ...... gra w nim Lech. Jak nie gra odpuszczam. To raz. Kiedy gra Lech i jest w ćwierćfinale ( zostało teraz 8 drużyn) robi się ciekawie. Bo tak naprawdę zyskiem z Pucharu, oprócz "wazonu w gablocie" i kasy :  - (która "opłaciła" już teraz wydatki np Lecha za 2 mecze - wyjazdy!) jest PRAWDZIWA NAGRODA czyli gra BEZ ELIMINACJI w LE dla zwycięzcy/zdobywcy Pucharu w maju 2026.    A dla Lecha to już teraz najkrótsza droga ( zaledwie 3 mecze!- 1/4 + 1/2 + finał) do wygrania najcenniejszego czyli gier w UEFA.. Nie to co np liga, w której trzeba się jeszcze kopać i kopać ! A efekt kopaniny mniej pewny. No i te ewentualne.3 mecze pucharowe już w 2026 roku będą już (chyba) ze wzmocnieniami po kontuzjach ( Walemark, Murawski, Hakans). To ważne. Jak widać odpadła groźna drużyna do ewentualnego ogrania czyli Jagiellonia. Żadna to wielka niespodzianka , bo grały dwie drużyny ekstraligowe. Niespodzianką ( choć to przecież pełen niespodzianek ...