Niedawno przeczytałem na "Meczyki" pl i "Weszło" o "losach" dwóch "młodych gwiazd z Polski".
Obaj poszli do Włoch. To Ziółkowski ( z Ległej) i Adrian Przyborek z "Paprykarza Szczecińskiego".
Polscy "eksperci" mało nie dostawali orgazmu gdy mówiło się o ich transferach - Ziółkowski do Romy ,Przyborek do Lazio.
Obaj zostali napompowani i obaj oklapli jak przekłuty balonik.
Ziółkowski? Jeszcze jakoś zrozumiałem ten transfer. Po 1sze - Legła to mistrz w upychaniu zbuków za całkiem niezłe bejmy. Choć tak naprawdę śledząc ich transfery wychodzące to patrząc na ostatnie 20 lat jakoś żaden z ich "wychodzących gwiazdorów" nie odpalił w przyzwoitej lidze ( nie mówię tu o antypodach czyli lidze tureckiej ). Ale radzą sobie i wypychają zbuki, nieźle na tym zarabiając.
O Ziółkowskim czytam dzisiaj na "Meczyki.pl" - Jak podkreśla dziennikarz ( jakiś włoski nonejm - przyp. mój), mało regularna gra i brak zadowalającej liczby szans od Gian Piero Gasperiniego wynikają z trudności, które defensor napotkał po przenosinach do Serie A. Polski obrońca nie zdołał przystosować się do systemu znanego trenera, co z kolei udało się Daniele Ghilardiemu. Włoch, który jest obecnie wypożyczony z Hellasu Werona, ma wkrótce zostać wykupiony przez Romę. W międzyczasie będą trwały poszukiwania nowego klubu dla Ziółkowskiego.
cyt: "Meczyki" 6.maja 2026
Taki Ziółkowski był "wypromowany i opromieniony "debiutem w kadrze U-38 PZPNu i grą w tzw europejskich pucharach", gdzie zresztą nie raz nie dwa serwował niekiepskie babole. Ale udało się go legijnym cwaniaczkom "upchnąć" we Włoszech (za ponoć 6,6 Mln €). Kraju piłkarsko "niby przyzwoitego" , ale ... no właśnie. W przypadku Serie A reklama mocno wyprzedza ostatnio ich "osiągi" . Więc i Makaroniarze zaczęli szukać "piłkarzy po taniości". W "tańszych ligach".
Nazwy - Roma czy Lazio robią wrażenie. I to "wrażenie" u Włochów to ich znak firmowy i "eksperci" z polskiego zaścianka uważają ich ligę za tą z półki "Top5".
Tak więc Ziółkowski poszedł do "top 5" i... okazało się że "nie pasuje do koncepcji trenera". Ciekawa sprawa, bo podobne pierdolenie nastąpiło też niedawno w przypadku Filipa Marchwińskiego i teraz.... Adriana Przyborka.
Marchwiński i Ziółkowski choć "mieli liczby ligowe". Marchwiński te swoje gole i asysty w polskiej lidze, Ziółkowski jak wspomniałem - grał w europejskich pucharach w barwach CWKS Wawa no i ta "dorosła kadra" tak chętnie "promująca legijne talenty" ( jakoś się kurde im nie udało z Tobiaszem który... był przecież na Mistrzostwach Świata z Michniewiczem !)..
Ale Adrian Przyborek? To majstersztyk "Paprykarzy" ( podobnie jak sprzedaż Kacpra Kozłowskiego).
Przyborek odchodząc z Polski miał następujące statystyki :
Sumując ( choć niby jeszcze młody i obiecujący) - miał grając w Pogoni = 66 meczów i.... CZERY BRAMKI na koncie ligowym. I to jako NAPASTNIK !
Tylko się śmiać z naiwności Makaroniarzy z Lazio którzy wybulili za niego ponoć 4,5 Mln € .
Czytamy na |"Weszło" : "Przyborek trafił w bardzo trudne środowisko. Dodatkowo okraszone osobą trenera Maurizio Sarriego. W jego przypadku możemy się powtórzyć – to przecież uznany szkoleniowiec, od którego można się wiele nauczyć, ale przy tym…No właśnie – ma swoje przekonania. Jak chyba każdy włoski trener (Sarri- Lazio) lubuje się w taktyce, a jeśli jakiś zawodnik wykazuje choć niewielkie niezrozumienie systemów, to droga do gry staje się szybko zamknięta. W tym przypadku mówimy o młodym polskim piłkarzu (Przyborek) dopiero poznającym nowe środowisko, więc względem wymagań nowego trenera na pewno stanął przed koniecznością przejścia długiej drogi.
cyt: "Weszło" 6.maja.2026
I teraz dziwić się jakich to gównianych skatów mają tak znane kluby jak Lazio i Roma. Co w nieco innym świetle stawia np skautów biedniejszych klubów np Lecha czy Jagiellonii czy takiego Zabrza.
No tak - Ziółkowski i Przyborek jakoś dziwnie i obaj "nie pasują do koncepcji trenerów". Bo tak ogólnie to zajebiści piłkarze i trenerzy Romy i Lazio gówno się znają na piłce, nie to co Borek i ta cała banda "polskich ekspertów - promotorów talentów". Generalnie oba kluby włoskie powinny ZMIENIĆ TRENERÓW i wtedy talent obu Polaków porazi oczy swoim blaskiem wszystkich w Europie i tak jak Kozłowski czy Karbownik "zainteresują się nimi czołowe kluby Europy, a może nawet pytać się będzie o nich Chelsea czy inny Manchester United, albo np. Barcelona".
Na dokładkę "by się dobrze ubawić" przeczytałem w necie:
: https://sport.tvp.pl/93095359/jagiellonia-bialystok-szuka-wzmocnien-przed-nowym-sezonem-zmiany-na-kilku-pozycjach i dodatkowo tutaj : https://www.meczyki.pl/newsy/pilka-nozna/wiele-potrzeb-malo-pieniedzy-oto-plan-transferowy-legii-warszawa-nasz-news/301469 o tzw "planach transferowych" Jagi i CWKSu.
Z założenia ma być : po taniości, najlepiej wypożyczenie lub za darmo. A wymagania ....... jednak radzę poczytać powyższe, uśmiejecie się po pachy.
Generalnie najlepiej aby byli to piłkarze co najmniej klasy Saki, Wirtza albo choć Sørlotha ( ten z Atletico Madryt) , ale........ po "promocyjnych cenach" , albo ZA DARMO..
No dobre, dobre.
Przypominam tym "napalonym" -- polska Ekstraklasa to = 12ta liga w Europie w rankingu UEFA. Legia 68, Lech 81, Raków 91 , Jaga 92. Pogoń 188, Lechia 189.
ps;
A tak w ogóle - Legła dopina "hitowy tansfer" Arsenića ZA DARMO. Gracza 31 lat - wg transfermarkt jego wartość to 450 000 €.
Potęga - jak transfer A.Recy - ponoć już 2 raz kontuzjowany w tym sezonie. Teraz "wiązadło trójgraniaste" i... miesiąc przerwy czyli do końca ligi.
I Wy kurde ... narzekacie na lechicki skauting !


Komentarze
Prześlij komentarz