Przejdź do głównej zawartości

Na spokoju Lech - Arka 1 - 1

 Lech w tym sezonie jest dziwny.

Własny stadion obecnie dla Lecha nie stanowi przewagi, a tak prawie zawsze sie uważa. Że gra na własnej ziemi i z kibolami za plecami  "jako 12 zawodnik" to bajka i wygrana pewna i wręcz  murowana.




No właśnie. O murowaniu. 

Arka ustawiła się nie na przegraną, nie na wygraną a... na remis, taki na 0-0. I chyba ta bramka którą strzelili Lechowi ich samych zaskoczyła.

Generalnie Arka to słaba drużyna z jednym znanym zawodnikiem czyli Gutkovskisem oraz mająca na ławce następnego dość znanego napadziora czyli Szysza ( tego co go wypchnęli z Lubina do Turcji ale.... wrócił... po 2 sezonach tamże. W turcji jeden CAŁY sezon na leczeniu, w drugim aż... 71 minut gry !). Bramki Lechowi nie strzelił ani Gutek ani Szysz.

Kurz opadł, emocje też zapomniane więc teraz na spokojnie.

Mrozek - bezrobotny choć "statystyki meczowe" ma cieniutkie - 2 strzały w bramkę  i z tego 1 gol !

Obrona generalnie niezgorzej. Powiedzmy na 4.

Środek pomocy słaby. 

Ouma co prawda dobry w odbiorze ,ale ilość podań DO RYWALA i to tak centralnie do rywala przerażająca. Kozubal po raz drugi w ostatnich meczach strzela w dobrej okazji w bramkarza. A sytuację miał 200% .Ta para - Kozubal+ Ouma w tym meczu słabiutka. 

Do cieniasów zaliczyłbym CAŁY atak ( Ishak + pomocnicy). 

Niby Walemark miał aż  2 celne strzały + 1 celny czyli NAJLEPSZE indywidualne statystyki strzeleckie w Lechu.... ale reszta to ocena na marne 3. Bo praktycznie zero wygranych dryblingów. Podobnie bezpłciowy był  Bengtsson = 1celny/1 niecelny strzał. Palma 2 niecelne +1 celny i też szału nie robił. Na grających w 11 przed swoim karnym rywali recepta była JEDNA. Strzały z dystansu. Nie wrzutki na spóźnionego Ishaka ,ale właśnie walić z dystansu.

Potwierdza to statystyka "posiadania piłki" przez oba zespoły czyli : 80% Lech -- 20% Arka ! Kulanie, kulanie balona i nic z tego nie wynikało. Tu trzeba było po prostu mniej filozofii o posiadaniu piłki, mniej wrzutek na JEDNEGO  napastnika (czasem też na głowę Milića przy rogach).

Ishak ze skutecznością ZERO czyli - 4 strzały niecelne + 1 zablokowany. Raz aż się chwycił za głowę gdy walnął takie 100% pudło !

Potwierdził ten absurd "posiadania piłki"  swoim wejściem Jagiełło, który starał się grać prościej i strzelać z daleka. Choć i tego było tyle co nic = bo tylko jego 1 celny + 1 zablokowany strzał.

Generalnie mecz emocjonujący jedynie z powodu "sytuacji w tabeli", a nie gry na boisku, bo tej fajnej gry było niewiele. I powtórzę, rywal wcale nie chciał grać w piłkę ! I tylko wywalał piłę, wyrzucał auty w pole karne Mrozka i jedynie "szukał stałych fragmentów gry" czyli grał w antyfutbol i potwierdził że w Eakstraklasie szukać nie ma czego.

Lech potwierdził zaś ,że wystarczy wyjąć jeden klocek (Golizadeh) i już jest problem w tym "wyrównanym zespole". Nie ma kto "grać na fortepianie" są tylko ci "do noszenia fortepianu". Nie uogólniam oczywiście bo to jeden taki smętny mecz, ale tak to wyglądało w piątek.

Jak oceniał Lecha portal "flashscore"?



Mniej więcej ocenił tak jak i ja ( a wcześniej ich ocen nie czytałem). Bo przecież "jaki koń jest każdy widział". Choć mnie akurat dziwi stosunkowo ich wysoka ocena (7,7) dla Walemarka i Palmy. Oceny "flashscore" chyba nie z tego meczu.

Na koniec to co lubią faceci od liczenia , czyli statystyki meczowe ( 1 połowa i pomeczowe).






Na koniec ocena ogólna : widowisko słabe, mecz do zapomnienia ( i nawet nie idzie tu o końcowy rezultat nie będący znowu taką tragedią!). Film akcji bez akcji . Bez zaskoczeń, po prostu ligowa mielonka.






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...