Przejdź do głównej zawartości

LECH - GKS Katowice 3-3

Ostatni, wczorajszy mój post to było OSTRZEŻENIE przed meczem z GKSem.



I miałem rację. 

Coś tam mówiono przed meczem ,że GKS  "zmęczony" po półfinale PPolski.

Zacznę więc od pomeczowej statystyki "BIEGANIA". 


Co ciekawe to ci w GKSie co najwięcej wybiegali kilosów to... grali w czwartek w PPolski ! Na ich tle Lech wyglądał prawie przez cały mecz jakoś przytłamszony.

Jak Lech "wychodząc" spod własnej bramki grał prawie na krawędzi "meczowej przepaści" , a czasem finalnie Mrozek po prostu wywalał gałę do nikogo to katowiczanie bardzo rzadko się obcinali. 

Grali o wiele celniej choć niby statystyki celności podań były na korzyść Lecha. Ale tak naprawdę statystyki Lech "nabijał" grając między obrońcami/ bramkarzem, gdy w ataku statystyki były cieniutkie. Katowiczanie widocznie wygrywali większość drugich piłek  i zdecydowanie LEPIEJ grali głową ( to niestety w przypadku Lecha w grze z innymi drużynami jest prawie normą). Stąd właśnie tyle strat przy tzw "przebitkach". Przy tym katowiczanie jakby z większym sensem i skuteczniej używali pressingu na połowie rywala. Czasem "ataki" lechitów były wybitnie "na alibi".

Pierwsza połowa dramatycznie słaba w wykonaniu Lecha. Stąd i słabiutkie statystyki po 1 połowie meczu.



Słaba choć niby lepsza  była też niestety druga połowa Lecha ( i nie piszę to jak zwykle marudzący kibole, ale to fakt). Generalnie mecz Lechowi uratowały BRAMKI i remis w sumie to było więcej niż można było oczekiwać po Lechu w tym meczu.



 A GKS ? Fajna drużyna. Banalnie i po prostu.

Słabo grał Walemark. Nic z jego gry nie wynika . Najsłabszy gracz zdecydowanie i dziwiłem się że Frederiksen nie ściągnął go już po 1 połowie. Słaby Ishak ( niestety). Co tu gadać, wszyscy bardzo przeciętni. Pereira może powinien grać jako pomocnik? I dać sobie spokój z grą w obronie.

No może jako piłkarz to najlepszy w tej drużynie Golizadeh.

Reszta to "same tróje". Bardzo przeciętni, pozostali gracze , minus Walemark.

Gdyby nie 6 bramek to dla kibola lechickiego byłoby tylko moje narzekanie, a przecież GOLE SPRZEDAJĄ SIĘ NAJLEPIEJ ! To warto oglądać ( fajne bramki Palmy, Hakansa i ta z głowy GKSu), oczywiście jeśli oglądało się TYLKO 2 połowę.

I tak w ogóle tak jak z Rakowem to Lechowi raczej ciężko grywa się z GKS em ( 1 mecz w sezonie wygrali w Katowicach 0-1)..

A co o graczach (oceny gry) "mówi" Flashscore?


Nic dodać nic ująć! Cała ofensywa Lecha cienka jak dupa węża  ( oprócz oczywiście Alego Golizadecha).

Szok to NAJNIŻSZA ocena dla tak reklamowanego ostatnio Kozubala, a Mońka dalej "nabija punkty" . Generalnie... Antonio WRÓĆ ( to do Antonio Milića)!





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...