Przejdź do głównej zawartości

Kolejorz- CWKS Stolec -4-0

 Kolejorz MUSI teraz wygrywać. Od biedy może jeden raz jakiś remis jest dopuszczalny.

Pozostały mu "tylko" cztery mecze !


Mówi się tyle w czasie sezonu piłkarskiego o walce o tytuł, puchary, ale w rozgrywkach sezonu ligowego sprawdza się znakomicie powiedzenie " nieważne jak facet zaczyna, ważne jak kończy".


Jak widać powyżej następuje powoli oddzielenie "ziarna od plew". I wyczyny Płocka , wyczyny Lubina powoli chyba przechodzą do statystyk i historii ligi. Ci co mieli rządzić... rządzą. Wyjątkiem chyba Widzew okropnie zakopany w blokach startowych. No i niespodziewanie dobry Górnik Zabrze.

Mecz z CWKS jak zwykle był istotny. Głównie z powodu Lecha (szansa na Majstra) i tego że full zapełnione trybuny. A przecież jakoś w tym sezonie ta "przewaga własnego boiska" dziwnie Lechowi nie wychodzi na zdrowie. A jednak wizja zlania warszawskiej szmaty przyciąga.

No ale te CWKS nie takie jak dawniej i bliżej im dołów niż laurów. I będzie coś cienko w stołecznej kasie.




Opisywać meczu nie ma sensu bo ci co chcieli to widzieli. Mnie zajęły dwie sytuacje:

1- super kasta Golizadeha na 1-0. I sama akcja i "luta z całej edy" prawie pod ladę

2- po mojemu idiotyczna czerwona kartka ( wielbłąd sędziego) dla Augustyniaka. Wiem to na 100% bo w tym sezonie oglądam wiele meczów Premier League. Tam  za takie wejście nie byłoby nawet "żółtka", no może rzut wolny choć..... nie jestem pewny w 100% nawet tego wolnego . !

3 - ciekawe że zległa nie biegała "o wiele więcej" niż Lech czego można było się spodziewać po czerwonej kartce ( w 21 minucie) i filozofii gry Papszuna. Nawet "doliczając" te np. 9,0 km nieobecnego przez większość meczu Augustyniaka byłoby to "tylko" około 116 km. Ot ciekawostka, a grając w 10tkę powinna "nabić" o wiele więcej kilometrów !

Faktem jest jednak, że i tak Lech ten mecz wygrałby, bo rywal cienki jak dupa węża.

Oczywiste jest wybranie na  MVP meczu Alego Golizadeha.

Cieszy też bramka OBROŃCY czyli Gurgula oraz nareszcie skuteczność Ishaka , który ostatnio marnował swoje okazje seryjnie.

Wynik 4-0  nie pozwala się dopierdalać do żadnego gracza Lecha. Wręcz można chwalić tych wymienionych i Oumę który dodał tak potrzebne w tym meczu: siłę, twardość i kilogramy.

Najzabawniejsze byłoby w ogóle ocenianie bramkarza Lecha, który mógłby grać w tym meczu z jedną ręką  uwiązaną za plecami , a i tak rywal nie strzeliłby mu bramki. Zatem z ciekawością szukam i daję screen ocen Lechitów z tego meczu -- z "flashscore".


Jak widać "eksperci" to pic na wodę bo... biegający po boisku Kozubal dostaje notę za ZA GRĘ = 6,6 , a Mrozek w którego bramkę Legła NIE WYCELOWAŁA ani razu dostaje..... notę WYŻSZĄ= 6,7 (nieznacznie wyższą, ale fakt pozostaje faktem).
No ale mówiąc po kibolsku "huja się znam na piłce". W końcu na flashscore są eksperci. 😜





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JAJA JAK BERETY

 Dziś  wieści z Lecha.... no nie powiem. SCENKA opada........ Nijak pojąć co się dzieje.  Rozumiem. W wielu klubach europejskich szpitale. Przyczyna oczywista. Nastąpiło przegięcie z ilością meczów. Do  tyczy to oczywiście tych "z przodu ligowego europejskiego peletonu". Liga+UEFA +krajowe puchary+ ewentualnie kadra i jakieś tam KMŚ. Ogrom bieganiny i wakacji w sumie nie ma.  A zapierdalać trzeba to i organizmy nie dają rady. Oczywiste raczej. Ale... wziąwszy Lecha , który co prawda   został Mistrzem więc musiał się mocno narobić ale... ( ponoć wszystko co napisane PRZED SŁOWEM ALE .... tak naprawdę nie ma znaczenia - tak kiedyś wyczytałem i często jest to najprawdziwsza prawda 😄)... Lech tak naprawdę w 2025 roku grywał TYLKO w lidze! I w niej TYLKO grywał Walemark i Hakans ( nie grali nawet w el. PPolski 2024!). I ci gracze co się wysypywali - Thordarson, Wallemark, Golizadeh , Hakans ( nie wliczam Murasia bo on akurat miał aż nadto okazji łapania k...

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

Letni obóz Lecha czerwiec 2025

 Czekałem na ogłoszenie kadry na ten wroniecki obóz tak jak czekam zawsze na kadrę na obozy zimowe. Dlaczego? Bo ciekawie , potem po 2-3 sezonach , "je rozliczyć". Chodzi głównie o tych " debiutantów-młodych obiecujących ". Jest jeszcze drugi aspekt (choć nie tak istotny) czyli o pewną "konsekwencję powołań" przez trenera 1 drużyny Kolejorza.. Dokładniej o to ,by obóz ( w przypadku tych młodych odkryć) nie był tylko castingiem, ale startem do gry w pierwszym zespole. Czy trener po zimie powołując piłkarzy na lato jest konsekwentny w wyborach i czy te wybory przekładają się na "konkrety", nie tylko na kolejne "odkrycie" znikające po pół roku z "radaru". Mnie akurat dziwi, że  przy dość sporej potrzebie na ofensywnego pomocnika strzelającego bramki, dającego w ofensywie liczby - z listy powołań na Wronki-25 zniknął Maksymilian Dziuba A jak widać z "oficjalnych statystyk" Dziuba miał jednak te "liczby" w re...