Fajne w piłce nie tylko super gole, te co lądują w okienku bramki rywali po strzale z 25 metrów (najlepiej przewrotką!).
Piłka nożna to niespodzianki, zaskakujące gole i tzw "piłkarskie brudy".
1- Niespodzianki
To wygrana w Białymstoku Orlenu Płock z Jagą 1-2. I powolny "zjazd Jagi". Bo jak komentować to:
Kiedy Jaga trwoni punkty zupełnie niespodziewanie. Tak niespodziewanie, że przewagi nad rywalami już nie ma i nawet Lech ma szansę PO RAZ PIERWSZY w tym sezonie zostać liderem tabeli. A liderów było dotychczas od groma więc lider liderem, ale to TERAZ niewiele znaczy, bo trochę meczów pozostało. Co najwyżej liderowanie mile połechce ego kibolskie i to też dobre.
Jednak.... 1 miejsce w tabeli to fajne miejsce . Choć rozgrywki w lidze udowadniają ,że to nie sprint, a bieg długodystansowy do mety. I w tym sezonie zmiany co chwila jak w kalejdoskopie.
Szanse się wyrównały ( tylko Raków gra na 2 frontach). I ciekawie zapowiada się ich mecz z CWKS Wawa. W tym meczu remis nic nie daje OBU drużynom. Na razie - Lubin, Jaga dostały w czapę. Kolej na mecz Lecha U SIEBIE co zresztą niewiele znaczy. Choć jeśli jest wizja długiej przerwy reprezentacyjnej to nieco zblazowany po Szachtarze Kolejorz mógłby wziąć dupę w troki i się pokazać ! Byle nie przekombinował !
2 - zaskakujące gole
To na bank bramka Milosa Kerkesa (Liverpool), wyrównująca na 1-1 z Brighton (Brigton czasem oglądam z sentymentu po pobycie tam Kuby Modera).
3 - Piłkarskie brudy
To na bank stan murawy w Lublinie na meczu Motoru z Lubinem.
Twierdzę, że obecnie na 4 ligowym stadionie Gryfa w Słupsku murawa lepsza niż na ekstraklasowym stadionie w Lublinie.
4 - i dodatek
To nędzne wyniki drużyny rezerw Lecha





Komentarze
Prześlij komentarz