Zastanawiałem się czy po Górniku oglądać ten mecz, z Widzewem.
Dlaczego? Bo najgorsza jest ta huśtawka nastrojów .
Od kilkunastu wygranych spotkań (jakie by nie były) do tak beznadziejnego meczu jak ten pucharowy z Górnikiem. Bo ten mecz był po prostu beznadziejny, był całkowicie denny. Na poziomie porażki z Gibraltarem.
Będzie brak w meczu w Łodzi Kozubala i Milića, a brak ten potwierdzają "oficjalne" poniższe statystyki:
Wracając do Łodzi.
W sumie mecz jak mecz.
Ligowy.
Niezgorszy mecz, bo padły 3 gole. W tym ładna bramka Thordarsona ! Czyli w tym ligowym wypieku był rodzynek.
Jak pisałem,był to zwykły mecz ligowy. Lech wcale nie tragiczny, ot przegrał. I tyle.
Sporo zmian i chyba dobrze, bo potwierdziły to co potwierdziły.
1- Słaba forma Ishaka i jescze słabsza Agnero, który jest bo jest na boisku. Nie pokazując NIC w tym meczu, nic, zero. A zera nie ma co opisywać, wiadomo jakie jest. Może i ma te 2 bramki na stanie, ale na teraz to "Klasa Fabjemy".
2- Wielu zapłacze ,gdy z Lecha odejdzie Kozubal choć paradoksalnie wcale Thordarson i Ouma nie zagrali źle. Brak Kozubala był widoczny. Tak jak i brak Milića. I w meczu były chwile że i Mońka i Skrzypczak nie za bardzo wiedzieli co robić, bo gdy grali z Milićem to on decydował co dalej często celnie podając DO PRZODU.
3- Gra Skrzypczaka to klasyczna sinusoida. Może odwalić niekiepski numer kiedy nieatakowany po prostu się wywalił i skutkiem tego była za parę minut bramka. Może mieć okazję by wyrównać pod koniec meczu na 2-2.
To klasyczna mina.
Jeśli ma szczęście to nikt jej nie uruchomi jak ma pecha na bank wybuchnie. A na środku obrony pewność to podstawa. Dziś jak napisałem grał i dobrze i niedobrze co poskutkowało przegraną.
4- Dramat to wejścia Walemarka do gry. Niewiele więcej "daje" w meczu niż Agnero, strata za stratą, nietrafione podania, zjebane przyjęcia piłki. Na razie to boiskowy szkodnik. Lepszy od niego jest teraz Tofik.
5- Porażka nie powinna nam zapomnieć o tych co grali niezgorzej: Bengtsson, Ouma. I tyle dobrego , bo i Palma, Golizadeh, a szczególnie chcący samemu wygrać mecz Rodriguez grali nie tragicznie ,ale po prostu GORZEJ od tej wymienionej wcześniej dwójki.
6 - Reszta "zasługuje na słabą tróję". I nie więcej.
Statystyki poniżej:
" ta murawa nie będzie sprzyjała piłkarzom"
" wymusił to przewinienie Robert Gumny" (taka klasyka ligowa, pad na pysk pod gwizdek)
" tutaj Cheng z delikatnym faulem"
"trochę takim pasażerem na gapę jest Yannic Agnero"
" Bergier przegrał pojedynek z linią końcową"
Czyli "trochę" ktoś kogoś kopnął i było z tego efektowne wywalenie się na pysk czyli pokaz aktorstwa pod tytułem " wymusimy faul". Liga w codziennym wydaniu. Nic nowego.






Komentarze
Prześlij komentarz