Przejdź do głównej zawartości

U-21 PZPN-Armeński ZPN 4-1

 Mecze U-212  to niby "przegląd zaplecza" pierwszej reprezentacji PZPN.

Wierzyć trudno skoro najlepsi gracze tzw 1 reprezentacji jeszcze nie przekroczyli 40tki 😂. Zatem Lewandowski będzie grał i grał jak i Zieliński i.... Grosicki. No chyba ,że będzie ( teraz coś z fantastyki naukowej) trener pokroju Hansiego Falicka nie bojący się grać "młodymi" (w Barcelonie). 

Pytanie tylko "kim tu grać". Niby dzisiejszy mecz dał odpowiedź. No chyba nie dał. Bo najlepszy gracz ( no tak) Pieńko ( i kapitan tej kadry) kontuzjowany aktualnie, Pietuszewski "wzmocnił narodową 11tkę zgodnie z wolą narodu" (bo w końcu to niby 11 tka narodowa), a Rózga też grał nie dzisiaj ,a grał wczoraj. Choć akurat ten Rózga to żadne osłabienie.

Przyznam, że ta wcześniej wymieniona dwójka zrobiła sporo, by U-21 była tam gdzie jest czyli na czele tabeli , z samymi wygranymi.

Dzisiaj bez nich grali ( ci z zaplecza) z najgorszymi w grupie czyli z Armeńczykami.


Jakoś wysiedziałem na meczu choć w sumie był słaby. A 1 połowa była Bardzo Słaba! 

Słaba gra ze słabym rywalem to słaba rozrywka w sumie. No ale grali Kozubal, Gurgul (Mońka  w rezerwie i nie wstał z Ławki) więc jakoś przemęczyłem 1 połowę i to nędzne 1-0.

Druga połowa niewiele lepsza choć Armeńczycy coraz słabsi ( chociaż nawet strzelili gola po wielbłądzie dwójki: bramkarz Abramowicz i gracz Duda- nazwisko jak nazwisko - w sumie, ale dał ciała). I w 2 połowie z bezpiecznego 2-0 zrobiło się wtedy 2-1.

 Finalnie jednak był happy end i wynik poszedł w świat : 4-1. 

Słaba PZPN U-21  pokonała (niby zgodnie z planem ) "dobrze panujących nad piłką" rywali, którym nie wystarczyło ta umiejętność ( będąca zresztą podstawą wyszkolenia piłkarskiego).


Lechici zagrali na miarę meczu, Czyli po japońsku - "jako tako". Kozubal strzelił  2 bramki z dwóch karnych (Ishak ma zastępcę jak co - w karnych? Pierwszy karny to bezlitosna luta pod ladę, drugi nieco ryzykowny szczur przy słupku, ale weszło mimo że bramkarz rzucił się w tę stronę. Kozi ma już "na koncie U-21" = 1 bramkę z gry + 2 z karnych = 3 gole !).

Jedynym tak naprawdę godnym oglądania graczem był dzisiaj Faberski (na poniższej fotce). No ,ale on mimo wypożyczenia do Zwolle (Holandia) to dalej gracz młodego Ajaxu. Więc jakość sama w sobie.



Patrzyłem jak gra "wielki talent" , hitowy transfer  Ległej (ha ha) Kacper Urbański i tak sobie myślałem, że jak i jego imiennika ( Kacpra Kozłowskiego) zdecydowanie wyprzedziła reklama i bicie piany przez tzw ekspertów. Podawał niecelnie, nie mógł minąć obrońców rywali i nie dziw że na dziś ten "wielki talent" został posadzony na ławce CWKS Wawa przez Papszuna. W dzisiejszym meczu tylko "potwierdził swoją..... klasę"? Pytanie która to klasa. Pierwsza/druga szkoły podstawowej ?. A przecież taki talent to powinna być choćby "3 klasa liceum".

Ciekawe czy "skończy" na dziś jak imiennik ( wymieniony wyżej)- K.Kozłowski (obecnie w zadupiastej drużynie w Turcji).

Sumując:



Ponieważ groźny rywal z następnego ( wtorek) meczu  czyli CzarneOgóry zremisowali ze Szwecją 2-2 to sytuacja w tabeli już jest dobra. I tak naprawdę liczą się :Makaroniarze i PZPN w tej naszej grupie eliminacyjnej. 





Raczej nie przewiduję, by drużyna Brzęczka w "dzisiejszym składzie" zagrała jakiś tam porywający mecz na wyjeździe z tymi Czarnymi Ogórami.. 

No, ale co tam... masochistycznie  będę te wypociny oglądał. (mecz we wtorek o 13 tej!). Głównie dla Kozubala, Gurgula i Faberskiego !

PS: 

Na koniec niezły żart (przed śmiesznym i tradycyjnym końcowym rysuneczkiem). 

To, że w ostatniej marcowej edycji "transfermarkt" Kacper Urbański został wyceniony na.... 2,5 Mln  € i jest... z Piątkowskim i Elitimem najdroższy w  kadrze CWKS Wawa ! Boki zrywać !

Plus na deser żarcik mojego ulubionego rysownika - Raczkowskiego:





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...

Puchar Polski po 1/8 gierkach

Puchar Polski interesujący kiedy ...... gra w nim Lech. Jak nie gra odpuszczam. To raz. Kiedy gra Lech i jest w ćwierćfinale ( zostało teraz 8 drużyn) robi się ciekawie. Bo tak naprawdę zyskiem z Pucharu, oprócz "wazonu w gablocie" i kasy :  - (która "opłaciła" już teraz wydatki np Lecha za 2 mecze - wyjazdy!) jest PRAWDZIWA NAGRODA czyli gra BEZ ELIMINACJI w LE dla zwycięzcy/zdobywcy Pucharu w maju 2026.    A dla Lecha to już teraz najkrótsza droga ( zaledwie 3 mecze!- 1/4 + 1/2 + finał) do wygrania najcenniejszego czyli gier w UEFA.. Nie to co np liga, w której trzeba się jeszcze kopać i kopać ! A efekt kopaniny mniej pewny. No i te ewentualne.3 mecze pucharowe już w 2026 roku będą już (chyba) ze wzmocnieniami po kontuzjach ( Walemark, Murawski, Hakans). To ważne. Jak widać odpadła groźna drużyna do ewentualnego ogrania czyli Jagiellonia. Żadna to wielka niespodzianka , bo grały dwie drużyny ekstraligowe. Niespodzianką ( choć to przecież pełen niespodzianek ...