Środa.
Tak sobie oglądałem, oglądałem, oglądałem ten mecz i w pewnym momencie otrząsnąłem się z myślą.... przecież to klasyczna marnacja życia. Nudy, okazji bramkowych tyle co nic, kopanina, głupi sprawozdawca (Podoliński).
Więc nie czekając na tzw "rzozstrzygnięcie" po prostu w 76 minucie meczu wyłączyłem transmisję. To jest takie łatwe.... PYK ..... i... w 76 minucie koniec zabawy.
W międzyczasie miałem takie myśli nudząc się setnie w czasie tego męczliwego "spotkania":
1- Tak.... Skrzypczak to marny cień Milića. Te jego przyjęcia, dwukrotne poprawienie piłki by w rezultacie podać do najbliższego kolegi (Mońki czy Kozubala). Patrząc na jego grę można pomyśleć że ten "jego film się zapętlił". Nie będę winił go za utratę bramki bo miał współudziałowca czyli Moutinho który "krył powietrze". Obaj spali snem zimowym.
2- Górnik nudny do rozdarcia szczęki.
3- Patrząc na podskakiwanie kiboli na trybunie "Kotła" zastanawiałem się na ile obliczono wytrzymałość tej trybuny
4 - Wczoraj komentował mecz Widzewa w PPolski Borek więc myślałem, że mając na mikrofonie Laskowskiego będzie lepiej. Myliłem się. Był razem z nim Podoliński i tutaj jego eksperckie spostrzeżenia.
5- Kto narzekał na Gurgula miał dziś okazję na ocenę Moutinho. Na zdrowie !
Cytuję Podolińskiego:
- Sadilek znowu BOHATEREM bo zablokował dośrodkowanie
- Bardzo zmęczony czeski obrońca przed chwilą ( ????? ki huj?????)
- Liseth świetnie tyłem do bramki
Klasyczny komentatorski bełkot "niby znawcy"- a był kiedyś poniekąd trenerem.... Cracovii. Współczuję graczom, których wtedy trenował
I jak napisałem to w 76 min wyłączyłem te "zmagania" o awans w PPolski. Wystarczy, zaraz sobie sprawdzę wynik i tyle.
Włączyłem jeszcze fragment meczu MCity - Nottingham Forest. City "walczy" o 1 miejsce w ichniej tabeli, Forest blisko spadkowej strefy i.... w 76 minucie goście wyrównują na 2-2. Śmiesznie ,bo wczoraj osławiony Liverpool poległ z najgorszą drużyną angielskiej ligi (ostatnie w tabeli Wolverhampton) 2-1 ..
Jak widać nie tylko u nas odpierdalają się dziwne rzeczy.
I tym optymistycznym akcentem żegnam i pozdrawiam wszystkich którzy oczekiwali czegoś ekstra na moim blogu = w temacie meczu w PPolski = Lech- Górnik Zabrze.
Lech to nie dominator, Zabrze to nie jest dobra drużyna i tyle.
PS:
Żadne to zaskoczenie że Lech PRZEGRAŁ na Bułgarskiej, bo to nie pierwszy raz w tym sezonie piłkarskim. Być może wygrałby w Zabrzu.
No i teraz zamiast 3 frontów mamy 2 fronty. Na 3 frontach wysypywali się najlepsi wodzowie, trudno też walczyć na dwóch frontach (ostatnia wojna z Niemcami).
Najlepiej skupić się na jednym froncie i tam rzucić wszystkie siły. Tak mi podpowiada historia ludzkości.



Komentarze
Prześlij komentarz