Pamiętam kiełbasę z bułką i musztardą na Targach Poznańskich. To była klasyka i stać mnie na nią było z mojej studenckiej kieszeni.
Oglądając mecz PZPNu z Albańczykami zastanawiałem się ile kosztuje "gięta" na stadionie w Wawie. Albo piwo.
Sam mecz.... no odbył się. Złośliwie kiedy "nasi" przez całą pierwszą połowę NIE WYCELOWANI W BRAMKĘ ani razu życzyłem by.. przegrali. Niestety Albańczycy nie byli wcale lepsi i zmarnowali nawet 100tkę taką na 0-2.
I tak historia się napisała, Lewy strzelił swojego gola i PZPN zagra ze Szwedami. I dobrze bo nie będzie tych hujowych "podtekstów politycznych".
Ciekawe tylko czy u nich zagra Karlstrom (grał z Ukraińcami) . Dodać trzeba że Gyokeres strzelił rywalom 3 bramki! Jest się więc kogo bać !
Jako ciekawostkę dodam , że mecz w Stolcu oglądałem na "piracie" z... komentarzem portugalskim. Borek plus Mielcarski to parka nie do strawienia i to "patriotyczne pierdolenie" Borka przyprawia mnie o wymioty więc... nie muszę, nie słucham.
Dodam więc tylko "podkradzione" statystyki i tyle po tym "ciepłym" meczu.



Komentarze
Prześlij komentarz