Piszę że "rachunki się zgadzają" , bo na koniec ligi rozlicza się mecze z rywalami, a tu na teraz Lech ma 4 punkty "na Rakowie" ,a Raków tylko 1 w stosunku do Lecha.
Niewygodny rywal ,z którym ostatnio Lech miewał "kłopoty". Bo Raków "budowany" tak naprawdę według schematu Papszuna czyli głównie "kondycha, centymetry, kilogramy" i biegamy, biegamy, biegamy . Stąd wzięty na przykład przez nich w zimie czyli ostatnio Dawidowicz, do Rakowa pasujący ", do modelu".
Sam mecz prawie "historyczny" jak na ten sezon w Lidze i pewnie w tym sezonie będzie często przypominany. Trudno będzie Lechowi zagrać tak fajny dla widzów ( masa bramek, zwroty akcji, wygrana w doliczonym czasie gry i na dodatek bramka w sumie cienkiego napastnika-Agnero, takiego "drugiego Fabjemy", mecz przedłużony w sumie 10 minut).
Na mecz warto było stracić ten niedzielny wieczór. Nie będę go opisywał. Może powiem tylko koigo oceniłem NAJWYŻEJ: Palma - za radośćź, entuzjazm w grze i zaangażowanie, Radriguez- za zaangażowanbie tak kochane przez kiboli, Milić- grający "na siłowych rywali" i grającego rwardo i dobrze plus bramka. A przecież zupoełnie niuedawno pisałem że do "atakujących" 2-3 bramki powinni dorzucić obrońcy i defensywni pomocnicy (np Kozubal i np Murawski/Jagiełło. No i proszę - Milić ma na koncie już 2 gole!
Reszta wygrała po prostu mecz i pisanie inaczej to byłoby "szukanie dziury w całym", a po co? Załączę notki z tego meczu z "flashscore". Niech oni się wyprodukują.
Docenieni nejbardziej jak widać poniżej : Palma (słusznie) , Golizadeh (słusznie) Ishak ( no to akurat dziwne). Milić chyba niedoceniony bo i bramka i "trzymał obronę". Kozubal po raz PIERWSZY w seznie oceniony "na żółto" czyli mniej niż dobrze.
Obrona tym razem "zebrała baty" i chyba słusznie bo.... 3 gole we własnej bramce to deczko za wiele.
Dorzucam pomeczowe statystyki i uznanie dla Rakowa , który był dobrym rywalem i wygranie z nimi to było już coś dobrego.
1- Spalony gracza Rakowa przy nieuznanej dla nich bramki był widoczny już po PIERWSZEJ powtórce w TV. Bawiło mnie więc kilkuminutowe rozważanie przez sędziów i VAR tej sytuacji. Przewaga formy nad treścią.
2- Wydawałoby się "spokojny trener" Frederiksen, a ma już na koncie ....3 ŻÓŁTE KARTKI . No no no.
3- Mrozek to dopiero ma łapę. Spokojnie lewą dłonią chwyta piłkę !
4- Kosztowne DWIE żółte 3-cie kartki dla Milića i Kozubala. Wiem, kartki normalne, ale brak Kozubala i Milića w następnym meczu ligowym to spore osłabienie. Para Mońka/Skrzypczak to brzmi słabo tak jak defensywny pomocnik Ouma, na cały mecz. Widzew "broni się przed spadkiem" więc może być niedobrze.
5- Podobał mi się ten mecz, bo podoba mi się w piłce filozofia = jak oni nam strzelą trzy gole to... my im strzelimy cztery gole. To się ogląda, to się sprzedaje !
PS:
Oglądam "Ligę +Ekstra" i słyszę o ciekawym "na kartce" meczu Jaga- Szmata Wawa. Mecz który się skończył wynikiem 2-2. Wynik jak wynik, tylko że... Jaga strzeliła CZTERY bramki czyli WSZYSTKIE bramki meczu (swoje 2 plus 2 samobóje).
Legła strzeliła w tym meczu, całym meczu , celnie.... JEDEN RAZ. I komentator Canal+ mówi cyt : " zasłużony remis". Zasłużony bo.... co? To się nazywa "tworzenie wirtualnej rzeczywistości".
Na dodatek daję powyżej screen z meczu w Niecieczy. Screen , bo "mimo zimy w Polsce" (patrz tragedia z murawą w Poznaniu) tam murawa - w Niecieczy wcale nie wygląda gorzej niż te na boiskach Premier League ! Może zimy w Niecieczy nie było ?????













Komentarze
Prześlij komentarz