Przejdź do głównej zawartości

JAK LIDER ZE SPADKOWICZEM Kolejorz - Słoniki z Niecieczy czyli 4 - 1

 Mecz o 14.45 to dla mnie telewizyjnego kibola niestrawna godzina.

17:30 czy 20:30 proszę bardzo ,ale niedziela wczesna godzina popołudniowa to jak oglądanie filmu fabularnego rano. Bez sensu.

A w Poznaniu, na Bułgarskiej..... 36 239 luda ( i kibicują klasy) i miłe piłkarskie 14℃



Mam teraz Canal+ i opcję oglądania z poślizgiem więc dopiero PO MECZU ( o 17:00 ) włączyłem sobie powtórkę i to bez wiedzy o końcowym wyniku meczu.

Wstęp zrobiony teraz o samym meczu.


Generalnie po 30 minutach ogromnej przewagi Lecha byłem rozczarowany wynikiem 0-0. Mówi się czasem "bramka wisi w powietrzu", ale nie takie mecze widziałem nie raz. Kiedy jedni dusili i ci sami przegrywali albo remisowali. Tu akurat nic ,ale to nic nie wskazywało, by Lech miał dać ciała.

I pyk, pyk, pyk praktycznie w kilka minut zrobiło się 3-0.

 Lech grał tak jak powinien grać z "drużynami w niskim pressingu" ( co za debilne określenie  "zaparkowanego autobusu" i chyba takie by poprawić samopoczucie kibiców takich drużyn wykopujących rozpaczliwie piłki ze swojego pola karnego przez cały mecz).

Padł rekord strzałów Lecha i to chyba jest rekord 1 połowy całej ligi w tym sezonie.





Strzelali: Gurgul, Rodriguez x2, Walemark x2, Golizadeh x 2, Kozubal, Ishak x3 ,Pereira, a na końcu dobrze się czujący w meczu Bengtsson x 4 ( i co trzeba podkreślić z tego były 2 gole + 1 celny strzał + 1 pudło). Jakby nie liczyć to Bengtsson był "królem boiska w 1 połowie". No i ten jego zajebisty wolny z 20 metrów ( chyba) i  z tego gol na 1-0.

Strzelanina na całego i szanse Termalicy były iluzoryczne, by wyjść cało z tego ostrzału.

Druga połowa to już "noga na hamulec" Lecha . Co nie zdziwiło mnie , bo często tak jest w meczach Lecha. Albo dla odmiany pierwsza chodzona i dopiero w 2-giej napierdalanie.  .

Bramka stracona to w rozliczeniu nieistotny detal  - choć tu do niej dołożyli się i Gisli z Antkiem i obaj środkowi obrońcy. No cóż to prezent na osłodę dla słabej Termalicy i szczegół .

Oceny graczy (moje)

Pochwalić trzeba grającego w piłkę Pereirę napędzającego grę do przodu, oczywiście Bengtssona, podobał mi się też duet Kozubal+Rodriguez ( stworzony treochę z musu przez Frederiksena). Dwaj krasnale nieźle sobie radzący w środku boiska.  Dobry był Ishak "robiący grę" i nie opierdalający się "w robocie". I trochę mi było żal przy bramce Golizadeha na 3-0 bo mógł podać kapitanowi i pomóc mu w wyścigu o króla polowania pod koniec sezonu. Za bramkę i szum jaki robił wyróżnić muszę też Tofika.

Niestety Palma gaśnie z meczu na mecz. Niestety. Niby jest, ale nic to nie znaczy. Nic nie zawala, ale niewiele daje tym, że jest. 

Walemark dalej robi dużo szumu , ale raz to jego niemiłosierne pudło, dwa to straty piłek i niecelne strzały (x2 i celnych zero). O klasę lepszy dzisiaj był Golizadeh. Dynamiczny, uparty i pożyteczny no i fajna bramka po kontrze.

Reszta taka "państwowa trója". Czyli przeciętnie i dobrze, że z tej przeciętności wyrósł Bengtsson.

Dodaję notowania graczy Lecha  z portalu FLASHSCORE , w tym meczu ( by porównać je z moimi odczuciami i obserwacjami). I sam jestem ich ciekawy.



W 85 minucie na Boisko wszedł Sammy Dudek . To jego drugie "boiskowe minuty" w 1 zespole Lecha. Był, biegał i tyle jego (bodajże) 10 minut gry w meczu z Termalicą.

Mecz wygrany, pole position zajęte i w sumie sytuacja idealna, bo.... Lech już "ma tylko ligę" i  jest liderem z niewielką przewagą nad resztą stawki . Dodatkowo po tym meczu jest "przerwa na kadrę". Tyle tylko, że należy się zastanowić jacy po kadrze U-21 wrócą do Lecha Gurgul , Kozubal ( niezbędny w składzie ligowym!) i Mońka . Bo oni będą grali 2 mecze w barwach U-21 ( Kozubal i Gurgul będą grali na 100%, Mońka chyba nie, może jakieś minuty). 

PS:

Z doskoku oglądam fragmenty meczu CWKS Wawa i Sraków. Jest 0-1 po 1 połowie. I 1-1 po meczu. Wsiowiaków uratował... karny.

Rozbawiło mnie, to że gracze Rakowa mają napis " Częstochowa" z tyłu , na dupie, na spodenkach. Ciekawe miejsce na celebrowanie Częstochowy - nie ma co. 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...

Puchar Polski po 1/8 gierkach

Puchar Polski interesujący kiedy ...... gra w nim Lech. Jak nie gra odpuszczam. To raz. Kiedy gra Lech i jest w ćwierćfinale ( zostało teraz 8 drużyn) robi się ciekawie. Bo tak naprawdę zyskiem z Pucharu, oprócz "wazonu w gablocie" i kasy :  - (która "opłaciła" już teraz wydatki np Lecha za 2 mecze - wyjazdy!) jest PRAWDZIWA NAGRODA czyli gra BEZ ELIMINACJI w LE dla zwycięzcy/zdobywcy Pucharu w maju 2026.    A dla Lecha to już teraz najkrótsza droga ( zaledwie 3 mecze!- 1/4 + 1/2 + finał) do wygrania najcenniejszego czyli gier w UEFA.. Nie to co np liga, w której trzeba się jeszcze kopać i kopać ! A efekt kopaniny mniej pewny. No i te ewentualne.3 mecze pucharowe już w 2026 roku będą już (chyba) ze wzmocnieniami po kontuzjach ( Walemark, Murawski, Hakans). To ważne. Jak widać odpadła groźna drużyna do ewentualnego ogrania czyli Jagiellonia. Żadna to wielka niespodzianka , bo grały dwie drużyny ekstraligowe. Niespodzianką ( choć to przecież pełen niespodzianek ...