Niby "ten wynik nic nie daje" ale...........
Akurat myślę, że jednak daje. Daje masę doświadczenia Kozubalowi, Mońce, którzy zagrali naprawdę dobrze. To "inwestycja" być może większa niż te 50 000 € za wygrany mecz. Inwestycja, która da zyski może w lidze, a na bank w ocenie tych graczy u "ewentualnych chętnych kupców".
Ktoś powie... do końca maja szmata czasu, ale jeśli w takim meczu młodzi ( ci wymienieni) dali radę, a niekoniecznie dawali radę w pierwszym poznańskim meczu to jestem dobrej myśli i mocno za tych dwóch trzymam kciuki.
Duży plus dla trenera, który nie pomylił się "w personaliach".
Bardzo dobry mecz.... Thordarsona, który pokazał ,że nie powinno się zbyt wcześnie ( sorry Gisli) skreślać piłkarza, ani zbyt wcześnie wynosić na ołtarze.
Ishak pokazał " co znaczy kapitan". Nie tylko machający łapami ,ale dający konkrety! W końcu jak pokazał taki Palma na Słowacji nie jest tak łatwo strzelić karnego.
Na drugim biegunie ten co dostał sporo czasu czyli Palma. Oczekiwałem że choć raz minie rywala dryblingiem w okolicy pola karnego rywali. Nie doczekałem się. Był wolniejszy od rywali, nie przedryblował nikogo i chyba ani razu nie trafił w bramkę przeciwnika.
To mam oceny 5 graczy za sobą.
Reszta NA DUŻY PLUS. No może nie do końca na dobrą ocenę zasługuje po meczu Moutinho ( samobój) , ogrywany przez "Szachtarowców". Ale i tak więcej wniósł do meczu niż Palma. Walemark grał krótko i... potwierdził żę jest na teraz "cienki jak dupa węża", niestety.
Reszta, powtórzę zasługuje, by ich za ten mecz pochwalić.
A że wygrana jest niestety porażką? Ale chcieli, mieli pomysł, w 2 połowie zdusili Szachtar który w Poznaniu wydawał się "nie do ugryzienia". I dali kibolom to co powinni dać czyli "nadzieję do końca", serducho i WIARĘ ,że niemożliwe w piłce nożnej nie istnieje .
Teraz liga i .... jedziemy dalej.
Brawo Lech i dziękuję za dobre WIDOWISKO. Paznokcie zostały ogryzione !
Na koniec obrazki (jak zawsze):
Jak widać i co ciekawe mimo SŁABYCH ocen piłkarzy Lecha w tym meczu (dokonanych przez "fachmanów z flaschscore") ta "słaba" drużyna zagrał całkiem niezłą 2-gą połowę meczu, a nawet 1 połowę choć mniej widowiskową i energetyczną! Moje i powyższe flashscorowe oceny jakości gry Lechitów potwierdzają że "miękkie podbrzusze" Lecha to była jego lewa strona (Palma i Moutinho).





Komentarze
Prześlij komentarz