Przejdź do głównej zawartości

Grają U-21 i U-38 obie reprezentacje PZPNu na wyjazdach (Czarnogóra/Szwecja)

 1- U-21

 Mecz o niestworzonej godzinie. O 14 tej. Ciężko (jak nie raz pisałem) przyzwyczaić się do takich terminów, wczesno -popołudniowych kiedy zazwyczaj najlepsze "piłkarskie dania" to mecze po 17 tej .

Mam jednak dobry ( polecam) program do nagrywania zarzutów z ekranu - Movavi Screen Recorder dający radę nagrywać z ekranu w dobrej jakości ( można sobie zaprogramować np. kiedy rozpoczęcie nagrywania i koniec oraz długość nagrywanego zrzutu w formacie i MKV i MP4).

 Nagrałem sobie meczyk i po 16 tej odpaliłem powtórkę. Przyznam się, sprawdziłem najpierw wynik, a potem oglądałem cały mecz od 60 minuty.





Warto było bo w składzie komplet powołanych Lechitów ( cała trójka) . I to od pierwszej do ostatniej 97 minuty meczu ! 

Mońka więc zaliczył DEBIUT w U-21 zastępując tak reklamowanego Potulskiego ( z Mainz) , który grał tak sobie w poprzednim meczu z Armeńczykami.

Mońka grał niezgorzej ( tylko raz się mocno "obciął" ale nic groźnego z tego nie wynikło). Gurgul tak naprawdę nie miał w Czarnych Ogórach jakiś mocnych rywali i grał mniej więcej mecz na poziomie przeciętnego meczu ligowego czyli bez "wodotrysków" czyli solidnie/ligowo.

Najlepszy z tej trójki był Antek Kozubal. Musiał  być bo... był kapitanem tej kadry. Generalnie grał w środku pola tak na dystansie od pozycji stopera ( w rozegraniu piłki od swojego bramkarza) do 25 metrów od bramki rywali w ofensywie. "Omijał skrzydła" trzymając środek pola. Tak grając praktycznie nie zajmował się atakami na bramkę rywali, ale "trzymał grę" w sposób może niezbyt efektowny ale za to efektywny, pragmatyczny. Czyli jak i w Lechu "robił swoje" dużo biegając.

Sam mecz nie był jakiś fajny. Bardziej ligowa kopanina z tym, że to Polacy mieli przewagę, choć tak naprawdę okazji do strzelenia 2 bramki za wiele nie mieli często niecelnie podając już pod bramkę rywali. Nawet grając od 62 minuty z przewagą 1 gracza nie "napierdalali" przeciwników i mecz do końca był taki letni, dość wyrównany choć przeciwnik nie stworzył żadnej niebezpiecznej sytuacji w meczu pod bramką Łubika ( z Górnika Zabrze).



Znowu za to słyszałem (komentatorzy Iwański i Trałka- niezgorsza para zresztą) jaki to talent ( niespełniony) ten Kacper Urbański. I pozostał takim talentem robiąc dużo szumu, często będąc przy piłce lecz niewiele dobrego z tego wynikało. Niecelne podania, nieskuteczne dryblingi no ale.... dalej to "ukryty wielki talent". Poczekam aż stuknie mu 30tka , może ten talent wtedy "eksploduje".
 Zaznaczam , nie jestem złośliwy po prostu "talent" musi być wyróżniającym się piłkarzem tu i teraz ( jak np Pietuszewski, Reguła czy... Mońka ) , a nie tylko kimś kto KIEDYŚ debiutował w 1 reprezentacji PZPN czy..... jest graczem Ległej CWKS  Wawa czy KIEDYŚ był piłkarzem zagranicznego klubu.

Do rozegrania pozostały już tylko na jesieni 2026 tylko 2 mecze - najpierw ze Szwecją w Polsce i ostatni z Włochami na wyjeździe ( tam wystarczy remis by awansować bez problemu z 1 miejsca na ME 2027). Ciekawe czy na ten ostatni mecz do tej kadry "wrócą" Rózga i Pietuszewski i czy wykuruje się Pieńko. To byłoby spore wzmocnienie tego zespołu !

Bilans tej reprezentacji oszałamia - 8 meczów i 24 pkt (komplet) w bramkach.... 23-2.


2. U-38 (Grosicki 37 lat, Lewandowski 37 lat )

Dość wyrównany mecz. Nawet PZPN grał ociupinę lepiej ( więcej celnych podań). Liczy się jednak to co na koniec.

I w sumie nie jest źle. PZPN nie MUSI jechać do dziwnego kraju . Nie musi sprężać się w Meksyku/ USA czy Kanadzie. Piłkarze mogą wyjechać na czewrwcowo/lipcowe urlopy. Niech inni spinają pośladki. I tak będziemy oglądać na luziku następne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Żeby nie przeginać przypomnę, że od zakończenia II wojny światowej PZPN niekoniecznie miał drużynę w Mistrzostwach Świata w piłce nożnej. Więc... nie ma co płakać.

Nie jadą i tyle. Lewandowski może bukować "mecz pożegnalny" w "narodowym orlim gnieździe". PZPN może znowu stopniować napięcie rzucając komunikaty o wyborze selekcjonera. Internet będzie miał czym żyć. Spokojnie.

Ciekawe co na MŚ ugra - w sumie przeciętna drużyna Szwecji.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...