Piłka nożna to powinno być WIDOWISKO.
Z definicji widowiska piłkarskiego: nasza drużyna sporo i celnie strzela, dobrze biega, nie jest tłem dla rywali. Reszta mniej istotna choć fajnie byłoby gdyby, szczególnie grając "u siebie" mecz został wygrany.
Dzisiaj rywal był jaki był. Nie był to Real, nie było Crystal Palace. Jednak... rywal był lepszy. I jeśli ten fakt muszę przyznać to już widowisko robi się niestrawne dla kibola.
Paradoksalnie Lech ma o wiele lepsze wyniki grając na innych stadionach. I to nie tylko w LK, ale też w lidze. A przecież "markę u kiboli" wyrabia się lejąc leszczy przede wszystkim na swoim boisku ( mniej więcej tak działa Bodo Glimt i ma z tego wiele pożytku).
To oczywiste oczywistości więc i takie "oczywiste" moje pisanie. Nie ma co przynudzać.
Zero CELNYCH strzałów w 1 połowie. Rywal gra sobie jak na sparringu. Lech mnoży bezsensowne niecelne podania. "Gwiazdy" czyli Palma, Golizadeh i Rodriguez jakoś słabej jasności.
Nie lubię mędzić i narzekać tym bardziej, że "jaki koń jest każdy widzi". Rywal LEPSZY o ten "piczy włos panny Mani", błędy w obronie z rzędu "wielbłądów" np PODANIE Pereiry rywalowi na nogę i... druga bramka dla Szachtara.
Gol Ishaka to... chyba PIERWSZY CELNY strzał Lecha w meczu.
No tak, rywal lepszy od Lecha , ale nie BARDZO lepszy. Taki rywal do ugrania -"na remis".
Po słynnej "przygodzie" Broma i wyeliminowaniu Lecha przez Fiorentinę "postępu" nie widzę. A powtarzanie wyniku to zaledwie powtórka. A chciałby się, by Lech nie był "skrojony" zaledwie na "Puchar Biedronki". By np grał już niedługo o półeczkę wyżęj - czyli w LE. Z taką jakością szanse niewielkie.
PS:
Może jednak jakiś PLUS tego meczu? No....... dla widza fajnie, bo było nie nędzne 0-0. a CZTERY gole w tym meczu! A wiadomo, gole zawsze dobrze się sprzedają ! Szkoda tylko że 3 były autorstwa Szachtara.
Statystyki z flashscore:
Gasimy światło.
Lech będzie grał teraz.... NA JEDNYM FRONCIE 😏 I wymówka "o przepracowaniu" będzie już nieaktualna.





Komentarze
Prześlij komentarz