Przejdź do głównej zawartości

LECH vs KuPS 1 - 0 i dalej w LKonferencji

 Skomentować ten mecz to spokojnie  powiedzieć - "bezbramkowy remis remis ze wskazaniem na Lecha"(  stąd te wymęczone 1-0).

I to taki "meczowy bezpłciowy remis 0-0".

Jeśli Lech wygrał  to tylko dlatego, że rywal był "nieco" gorszy od Kolejorza. I jakby porównać oba  zespoły to byłoby tak : Lech= 52% jakości vs. KuPS 48% jakości. Różnica niby była, ale niewielka.

Na różnicę składali się w tym meczu Palma + Rodrigez+ Milić. Piszę o graczach z pola, bo np Mrozek co ciekawe przy tej bezpłciowej grze rywala polegającej na waleniu " w krzaki" miał jedną/dwie "poważne interwencje".

1 połowa to "popisy" słabizny w wykonaniu Walemarka , Ishaka . Byli tak słabi, żę Frederiksen dobrze zrobił ściągając ich z boiska już w 61 minucie gry. Bo byli "gorsi" nawet od cienkiego Skrzypczaka.

Trochę współczuję tym co siedzieli na stadionie, bo tylko mogli się wkurwiać na bezsensowne i mało dające, często niecelne "wrzutki" Pereiry. Choć tu akurat rozumiem trenera, bo chciał "przyoszczędzić" Gumnego na Raków. I Pereira "potwierdził" że "pasuje" do tej boiskowej mizerii. Zjazd tego gracza jest aż szokujący.

Trochę współczuję trenerowi (pokazywanemu często w TV jak się irytuje) gdy patrzył się jak w 91 minucie Thordarson "przestraszył się " , a spokojnie mógł strzelić gola. Gdy za zdjętego Ishaka grał przewracający się od podmuchu piłki Agnero. Jak "dwaj artyści" czyli Pereira i Golizadeh "pokazywali magię" by.... w dziecinny sposób stracić piłkę,  w 79 minucie meczu.

To takie "koronne przykłady " z tego meczu. Pełnej kopaniny i wywalania piłki byle dalej.

Śmiem powiedzieć ,że Lech zagrał jeden z najgorszych meczów w tym roku. I gdyby nie Palma, Rodriquez to widzom na stadionie bolałyby szczęki od ziewania.

Wynik 1-0 to na ten mecz maksymalny zysk Lecha (chyba w meczach barażowych UEFA nie płaci za wygrane czy remisy. Płaci tylko jakieś premie za przejście tej fazy grania).

 Cieszyłoby gdyby to był mecz na 1-0 , na przykład z AZ Alkmaar albo z Crystal Palace.  Ale to 1-0 to minimalne minimum co dzisiaj ugrali Lechici ze słabym rywalem.

I jakby na potwierdzenie moich spostrzeżeń daję "oficjalne statystyki i oceny graczy" wysmażone przez piłkarskich ekspertów "FLASHSCORE" , po tym meczu.






Oceny "żółte" wielu piłkarzy PONIŻEJ magicznej granicy "7,0" ---- i wszystko jasne. I dziwi tylko niezbyt dobra ocena Mrozka. Wcale przecież nie należał do "grupy cieniasów" (min Ishak, Agnero, Thordarson, Walemark !)

I dziwi stosunkowo wysoka  ocena dla Pereiry (za wcześniejsze zasługi? Bo to że "był pod grą" to za mało i niewiele dla drużyny z tego wynikało).

No nic...... Lech idzie dalej choć poleciłbym im oglądnąć sobie meczyk Fiorentina-Jaga gdzie Jaga pokazała sporo dobrej jakości piłkarskiej. No i strzelić makaroniarzom 4 bramki na ich stadionie to niezły wynik. Choć w sumie odpadli ! Dla nich to był taki "słodko-gorzki mecz".








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...