Przejdź do głównej zawartości

Bodo vs Inter 3 -1

 Nic w tym dziwnego, żę piszę o Bodo.

Bo często jak leci LM to o nich piszę. A jest o czym ,bo ostatnio zlali u siebie MCity no i dzisiaj Inter. Szczególnie to drugie zwycięstwo było  cenne, bo jednak to już baraże LM ,by w końcu "zagrać o COŚ".

Nie będę się powtarzał, ale śmieszne gdy np Lech wpatruje się jak sroka w kość w ligi niemieckie czy hiszpańskie. Bo wzorzec to... nie tylko dla Lecha , to właśnie Bodo Glimt.

Systematycznie, bez wodotrysków transferowych, z "wiecznym trenerem" ( Kjetil Knutsen-58 lat , był tam asystentem już w 2017 roku - a pierwszym trenerem jest od 2018 roku do dzisiaj).

Bodo to kompletny wyjątek w tym szaleństwie transferów za pierdyliony euro i mieszania trenerami . Zespół "gra swoje" i tyle. Niech się inni martwią.

Dzisiejszy mecz był suuuper i przyznam - to był JEDYNY mecz jaki obejrzałem od deski do deski w tej fazie barażowej.

Statystyki z tego meczu - szczególnie te biegowe porażają.






Bodo wybiegało ponad 124 km w meczu, a pomocnik Bodo przebił granicę dźwięku, bo jeszcze nie widziałem w statystykach żeby gracz przebiegł w normalnym meczowym czasie ( ten  mecz był przedłużony zaledwie kilka minut)  TRZYNAŚCIE KILOMETRÓW ( dokładniej = 13,54 km !!!!!!!!!). Obok tego wyczynu nie sposób obojętnie przejść tym bardziej, że ten rekordzista ( 26 letni środkowy pomocnik Hakön Evjen ) był jednym z najlepszych graczy Bodo.

Na dokładkę SZEŚCIU graczy (4 z Bodo i 2 z Interu) przebiegło PONAD  12 kilosów.

Przypomnę... w polskiej lidze w statystykach widnieje zazwyczaj JEDEN  taki gracz, który wybiega 12 kilometrów ( ostatnio w Lechu najczęściej był to Kozubal i... w meczu z Zabrzem Rodriquez !).

Bodo do tego ,bardzo wybiegane ,zagrało super i bardzo ciekawy będzie rewanż w Mediolanie.

ps: 

Przyznam - gęba mi się śmiała, bo jakoś nie jestem fanem "makaroniarskiego futbolu" i do porażki Interu dołożyło się zwycięstwo w Turcji Trabzonsporu z Juventusem 5-2 !

Byłoby śmiesznie , gdyby obie drużyny włoskie już w fazie barażowej odpadły. 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...