Przejdź do głównej zawartości

PUCHAR NARODÓW AFRYKI - podnosi w górę .... Senegal !

 Pisałem.

Mecze  (nie wszystkie) oglądałem od 1/2 finałów i miałem wrażenie że :Maroko, Senegal, Nigeria, Egipt to były te najmocniejsze zespoły w tym turnieju, w Maroku.

Oczekiwałem ,więc że w półfinale "będzie lała się krew", a bramek będzie cały worek.

Bramki były DWIE Z GRY na 4 (w sumie meczach = półfinał, 3 miejsce i finał) .

Półfinały - w czasie 90 minut gier plus ewentualnie dogrywki (Maroko-Nigeria) czyli grane dwa mecze = bramek z gry = JEDNA  (Senegal strzelił ją Egiptowi).  Dwa mecze 1 bramka.

Mecz sobotni o TRZECIE miejsce też.... bez goli i też karne i tu Nigeria "pokonała Egipt". Cokolwiek to żałosne.

Finał jak to finał, choć liczyłem ,że jeśli gra w nim GOSPODARZ TURNIEJU z "najdroższą" drużyną (Senegal) to coś będzie się działo. Piłkarze zaserwowali widzom tylko nieustanne pogawędki z sędzią. Za które w Europie zapewne posypałyby się żółte kartki. Tu dyskusja trwała w najlepsze. I w jej ferworze gracze zapomnieli jak się strzela bramki choć na przykład Maroko miało taką " murowaną setę" pięknie przestrzeloną z kilku metrów.

Niestety.... padła w dogrywce tylko  JEDNA bramka . Tylko jedna i to dla Senegalu. Nędza z biedą, a miało być tak pięknie...

Moje przemyślenia po Afryce:

1- niesamowite ,że mimo obecności na boisku "światowej klasy graczy" panowała taka "bezbramkowa nędza". Co skłania do poważnego zastanowienia się czy warto "kupować afrykańskich napastników".

2 - warto za to brać np obrońców. Postawne , wygimnastykowane chłopy. Nie ustępujące szybkością i zwinnością  pomocnikom rywali.

3 - co do bramkarzy to trudno coś powiedzieć przy tej strasznej strzeleckiej impotencji. Oni nawet nie mieli za wiele roboty ,bo w takich "gorących sytuacjach" rywale najczęściej pudłowali niemiłosiernie.

4 - Nie było więc "zabawy". Było niestety takie sobie granie, czego tak naprawdę się nie spodziewałem.

I to wszystko na dziś. 

No może jeszcze , to że sypnęło niespodziankami w Premier Legue czyli wyraźna przegrana MCity z MUnited, remis dalej bezpłciowego Liverpoolu ( u siebie) i... PORAŻKA robiącej dotychczas furorę w tabeli Aston Villi z wcale nie mocarzem czyli z Evertonem ( i to u siebie)   0-1.

Co skłania do spojrzenia inaczej na tzw "niespodziewane wyniki" w parcianej Ekstraklasie.

Acha z ciekawostek : były rywal Lecha czyli Mainz przegrał na wyjeździe, w lidze niemieckiej z FC Koeln ( Kamyk!) 2-1. A co ciekawe nawet na początku meczu prowadził 0-1.

Sorry, że NIC nie napisałem o sparringu Lecha ( oglądałem) , ale tak naprawdę.... nie ma co pisać. Co najwyżej, to że 16 letni Patryk Prajsnar ( swoją drogą defensywny pomocnik) zagrał ze Żliną na.... środku obrony - w 1 połowie meczu.

I to była ta meczowa sensacja, jak dla mnie . 

Reszta... a co tu komentować ?




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JAJA JAK BERETY

 Dziś  wieści z Lecha.... no nie powiem. SCENKA opada........ Nijak pojąć co się dzieje.  Rozumiem. W wielu klubach europejskich szpitale. Przyczyna oczywista. Nastąpiło przegięcie z ilością meczów. Do  tyczy to oczywiście tych "z przodu ligowego europejskiego peletonu". Liga+UEFA +krajowe puchary+ ewentualnie kadra i jakieś tam KMŚ. Ogrom bieganiny i wakacji w sumie nie ma.  A zapierdalać trzeba to i organizmy nie dają rady. Oczywiste raczej. Ale... wziąwszy Lecha , który co prawda   został Mistrzem więc musiał się mocno narobić ale... ( ponoć wszystko co napisane PRZED SŁOWEM ALE .... tak naprawdę nie ma znaczenia - tak kiedyś wyczytałem i często jest to najprawdziwsza prawda 😄)... Lech tak naprawdę w 2025 roku grywał TYLKO w lidze! I w niej TYLKO grywał Walemark i Hakans ( nie grali nawet w el. PPolski 2024!). I ci gracze co się wysypywali - Thordarson, Wallemark, Golizadeh , Hakans ( nie wliczam Murasia bo on akurat miał aż nadto okazji łapania k...

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

Letni obóz Lecha czerwiec 2025

 Czekałem na ogłoszenie kadry na ten wroniecki obóz tak jak czekam zawsze na kadrę na obozy zimowe. Dlaczego? Bo ciekawie , potem po 2-3 sezonach , "je rozliczyć". Chodzi głównie o tych " debiutantów-młodych obiecujących ". Jest jeszcze drugi aspekt (choć nie tak istotny) czyli o pewną "konsekwencję powołań" przez trenera 1 drużyny Kolejorza.. Dokładniej o to ,by obóz ( w przypadku tych młodych odkryć) nie był tylko castingiem, ale startem do gry w pierwszym zespole. Czy trener po zimie powołując piłkarzy na lato jest konsekwentny w wyborach i czy te wybory przekładają się na "konkrety", nie tylko na kolejne "odkrycie" znikające po pół roku z "radaru". Mnie akurat dziwi, że  przy dość sporej potrzebie na ofensywnego pomocnika strzelającego bramki, dającego w ofensywie liczby - z listy powołań na Wronki-25 zniknął Maksymilian Dziuba A jak widać z "oficjalnych statystyk" Dziuba miał jednak te "liczby" w re...