Przejdź do głównej zawartości

Piłkarski styczniowy chaos

 Kiedyś (pod koniec 20 wieku) zima była dla kibola okresem przerwy w piłce.

    Padał śnieg, było zimno, drużyny były albo na wakacjach, albo gdzieś w cieplejszych krajach " pałaszowały grochówkę na obozach".

Było to w pewnym sensie "wytchnienie od piłkarskiej ligi". Dla piłkarzy i chyba i dla nas kibiców było to niezłe rozwiązanie.

Po prostu już pod koniec zimy "tęskniliśmy za piłką nożną". Czasami w tym czasie pogrywając sobie z kolegami, na hali,, "w nogę - 3x3".  I był to w pewnym sensie taki "naturalny czas łapania formy dla   kibola".

Teraz tego oddechu jakby brakowało.

Już w połowie stycznia grają prawie "wszyscy ważniejsi" plus wystartowała LM i LE. Plus (kiedyś tylko wzmianki w gazetach) są obowiązkowe transmisje ze sparringów polskich klubów.

I już pod koniec stycznia jest wrażenie, że coś TEGO za wiele. Już tak nie bawią "powtórki bramek Ligi Mistrzów" i najczęściej nie chce się tych powtórek  "odpalać".

I co ciekawe nawet PIŁKARZE ( np w Anglii) wydają się już TERAZ być (powiedzmy) znudzeni. I tak jak niedawno faworyci byli w tamtejszej lidze  tak teraz (w ostatniej kolejce)  Arsenal przegrał u siebie, Liverpool nędznie poległ ze średniakiem (Bournemouth), City dostało w czapę od Bodo w LM (przegrywając raczej bezdyskusyjnie).

Nawet taki "kosmiczny" ostatnio Bayern przegrał w 1 Bundeslidze Niemiec z 13 w tabeli Augsburgiem ( na teraz) i to u siebie .

Rozpisałem się o innych. A niewiele o Lechu.

Bo tak naprawdę co tu pisać ? 

Mielić słomę po nic nie znaczących sparringach po prostu nie ma sensu. Jedyny transfer (bramkarz) to tak naprawdę transfer zupełnie nieistotny dla kibola. Jest "nowy bramkarz" i co z tego? Niewiele z tego wynika. No może pogra np w Pucharze Polski... może.

A oceny "młodzieży" ( tych na obozie w Abu Zabi) ? Nie ma żadnego konkretnego materiału. Co najwyżej można "wyczytać między słowami", że jedynie Mońka zaistnieje no i dalej będzie grał Kozubal i Gurgul. Reszta - ława lub rezerwy. Jak dla mnie całkiem to naturalne i nie ma potrzeby "wciskać młodych" do składu. Mają od biedy rezerwy Lecha do grania na wiosnę sezonu 25/26.

Martwi kontuzja (ponoć śródstopia) Jakóbczyka . Kolejna kontuzja. 

To nie wróży za dobrze no i ten obóz ( na który zresztą zdrowy pojechał) kompletnie nic mu nie dał. Bo na teraz to jest tak w kolejności : Ishak, Agnero i... to wszystko. Trudno myśleć że w tej połówce sezonu taki Jakóbczyk będzie na nich naciskał.

I to chyba na tyle w tym tygodniu, pozostaje czekać na pierwszy ligowy mecz Kolejorza z Betonami i to na Bułgarskiej.

Ciekawe swoją drogą ILU kiboli będzie mrozić tyłki na trybunach stadionu przy Bułgarskiej , w tą sobotę?

ps:

A tzw "sensacje" transferowe z polskiej ligi tylko potrafią rozbawić do łez. 😂😂😂



Na przykład (patrz  screen powyżej) = taka "sensacyjna  -sensacja" wysmażona na portalu "Meczyki".




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...