Przejdź do głównej zawartości

3 kolejka Ekstra Lech - Zabrze 2-1

Tym razem "nawały goli" nie było. 

Był za to (szczególnie w 1 połowie ) tzw ligowy szczękościsk. 


Skład (jak od początku ligi i patrz szpital wśród pomocników+ nowe gęby) taki jak był. Ani super ani kompletne dno. Powinien na ligowców typu Górnik Zabrze starczyć szczególnie gdy mecz w Poznaniu.

1 połowę tak naprawdę można było sobie odpuścić


To taka "Statystyka wstydu", po tej 1 połowie. I wstyd dla Lecha i Górnika. Dla Lecha ,bo 2 strzały i JEDEN CELNY dla Górnika - bo mieli celnych strzałów ZERO. Więc pisać nawet nie ma o czym.

2 połowa jakby żywsza.

Może sprawiło to mieszanie w składzie przez Frederiksena ,który się nie patyczkował (bardzo słusznie) i już na drugą połowę nie wpuścił beznadziejnego Thordarsona (co z nim jest - to zagadka, wygląda jakby głodował) i Szymczaka grającego tylko  "swoją grę czyli = utrzymywanie się przy piłce z rywalem na plecach".
W końcu był to mecz "na swoich śmieciach", na trybunach czekało na bramki  31 223 ludzi więc trener zrozumiał ,że trzeba coś zmienić by ożywić grę. I wyjściowy skład tej zmiany po przerwie nie gwarantuje.

Weszli Golizadeh i Palma. 
Tu dodam: Golizadeh po kontuzji i rehabilitacji, Palma dopiero zaczyna grać w Lechu. Czyli dwa nazwiska nowe na boisku, ale generalnie ludzie nieco "niedorobieni na teraz". Resztę widzieliście - czyli gol Bengtsona, luta z całej epy Palmy i dobitkę Ishaka. Na koniec obrona Kolejorza  zapadająca już w sen zimowy i Skrzypczaka który zamiast zaatakować strzelca (Sow) "obrażony chyba" odwrócił się od niego dupą 💩.







I tyle o samym meczu. Teraz będzie moje subiektywne pisanie pomeczowe:

1- Niesamowite że Górnik STRZELAJĄC CELNIE JEDEN RAZ  w całym meczu uzyskał całkiem nienajgorszy wynik.
2- Kolejne zaskoczenie, że najwięcej wybiegał kilometrów ze wszystkich graczy na boisku Filip Jagełło. Może i dlatego że jego największy konkurent  w tej konkurencji  [Kozubal] został wycofany z gry przez trenera,  w 71 minucie.  Ale fakt jest faktem

3- Teraz o graczach :

- ci co niezgorzej sobie radzili - Bengtsson ( JEDYNY prawdziwy skrzydłowy w Lechu na dziś !) Milić trzymający swój dobry poziom, wymieniany już Jagiełło ( tak chwalę bo jest za co) i..... Moutinho ! Ten ostatni zagrał naprawdę dobrze i pokazał dzisiaj , że potrafi grać o niebo lepiej niż na Islandii. To dobry znak przed "meczem prawdy" z Czerwoną Gwiazdą ! Dołączyłbym i Pereirę, ale .... no nie do końca jestem przekonany by stawiać go obok tych wymienionych wcześniej. No zagrał powyżej średniaj.

- ci co "zagubieni w akcji" - zmienieni słusznie Kozubal ( niestety taka prawda) Thordarson [ patrz wyżej opinia o nim] .
Wywracający się i machający łapami ( plus niecelnie  niechlujnie podający) Golizadeh. Kandydował też do tej grupki Skrzypczak, za brak wślizgu przy golu Sow'a i kilku bzdurnych zagraniach do rywala.

- reszta z tych co biegali to "grupa średniaków" z Palmą i Rodriguezem chcącymi się "dobrze pokazać poznańskiej widowni" z różnym skutkiem. Palma - ten strzał- jak asysta bramkowa, Rodriguez - żółta kartka.

Przypomnę = 97 bramka Ishaka w Lechu , 6 sezon w klubie i tym samym nie mam prawa już nigdy nazwać go "zagranicznym turystą w Poznaniu". Już nim nie jest !!! To  nieomal historia klubu.









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JAJA JAK BERETY

 Dziś  wieści z Lecha.... no nie powiem. SCENKA opada........ Nijak pojąć co się dzieje.  Rozumiem. W wielu klubach europejskich szpitale. Przyczyna oczywista. Nastąpiło przegięcie z ilością meczów. Do  tyczy to oczywiście tych "z przodu ligowego europejskiego peletonu". Liga+UEFA +krajowe puchary+ ewentualnie kadra i jakieś tam KMŚ. Ogrom bieganiny i wakacji w sumie nie ma.  A zapierdalać trzeba to i organizmy nie dają rady. Oczywiste raczej. Ale... wziąwszy Lecha , który co prawda   został Mistrzem więc musiał się mocno narobić ale... ( ponoć wszystko co napisane PRZED SŁOWEM ALE .... tak naprawdę nie ma znaczenia - tak kiedyś wyczytałem i często jest to najprawdziwsza prawda 😄)... Lech tak naprawdę w 2025 roku grywał TYLKO w lidze! I w niej TYLKO grywał Walemark i Hakans ( nie grali nawet w el. PPolski 2024!). I ci gracze co się wysypywali - Thordarson, Wallemark, Golizadeh , Hakans ( nie wliczam Murasia bo on akurat miał aż nadto okazji łapania k...

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

Letni obóz Lecha czerwiec 2025

 Czekałem na ogłoszenie kadry na ten wroniecki obóz tak jak czekam zawsze na kadrę na obozy zimowe. Dlaczego? Bo ciekawie , potem po 2-3 sezonach , "je rozliczyć". Chodzi głównie o tych " debiutantów-młodych obiecujących ". Jest jeszcze drugi aspekt (choć nie tak istotny) czyli o pewną "konsekwencję powołań" przez trenera 1 drużyny Kolejorza.. Dokładniej o to ,by obóz ( w przypadku tych młodych odkryć) nie był tylko castingiem, ale startem do gry w pierwszym zespole. Czy trener po zimie powołując piłkarzy na lato jest konsekwentny w wyborach i czy te wybory przekładają się na "konkrety", nie tylko na kolejne "odkrycie" znikające po pół roku z "radaru". Mnie akurat dziwi, że  przy dość sporej potrzebie na ofensywnego pomocnika strzelającego bramki, dającego w ofensywie liczby - z listy powołań na Wronki-25 zniknął Maksymilian Dziuba A jak widać z "oficjalnych statystyk" Dziuba miał jednak te "liczby" w re...