Przejdź do głównej zawartości

RZEŻNIA LOKOMOTYWY W Baku Agdam-Lech 5-1

 Ciężko sobie wyobrazić rzeźnię  Lokomotywy. To dość abstrakcyjny obraz rodem z koszmaru malarza  abstrakcjonisty, np Salvadora Dali.

Całe  szczęście ,że LATO i tak wygrywa z piłką nożną. Nie ma siły ,by się zamartwiać takim pogromem kiedy za oknem: morze, lato, plaża, błękitne niebo i słońce i przyjemne 21-23 C. Do tego lekki wiaterek.

Dlatego i dzisiejsze lanie oglądałem wyrywkowo, a nawet zacząłem po 20 minucie od pierwszego gwizdka.

Zatem dystans letni do meczu/wyniku jest. Co najwyżej zdziwienie rozmiarami  lania. 

Bo przegrać 3-1 zdarza się, ale 5-1 to deklasacja. Wygrany zespół jawi się przy tym wyniku jako "inny piłkarski świat" i pozostaje dać upust wyobraźni i wyobrazić sobie taki eliminacyjny mecz nie z Agdamem a np z Paris Saint Germain. Tu na Lecha wystarczył Agdam ze swoim kubłem zimnej wody, a rozmiary porażki zniechęcają by "kopać leżącego". Znokautowany Lech leży bez przytomności ,a ocucony pyta się ... a gdzie ja jestem ?

Przegrała drużyna  i bez sensu wysilać się na oceny. Cała drużyna oblała egzamin i tyle i "na studia nie pójdzie". 

No i tyle o meczu Lecha w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Jutro (ponoć) znowu cudowny letni dzień  :-). Będzie SUPER !




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

LECĄ TRENERZY

 Na dziś następna "ofiara ambicji" i Wizji Wielkiego Klubu....... Paprykarze zwolnili całkiem fajnego trenera (Kolendowicza). Bo.... on to mając takich sobie kopaczy MIAŁ wygrywać wszystko. Ciekawy temat , gdy klubem "rządzi" nawiedzony właściciel. Gość mający "wizje" ( nie WIZJĘ ,a WIZJE właśnie). Ciekawe co dalej w tym temacie tych "wizji wielkości paprykarza"  Pana Właściciela Paprykarstwa Alexa Haditaghi. Temat też ciekawy ,bo spotkałem się z wieloma wpisami "zwalniającymi Frederiksena". O tym pisałem wczoraj. Tak jak o tym że pod Papszunem robi się "gorący stołek" ( choć akurat to temat bardziej do plotek niż coś konkretnego. Bo Właściciel Rakowa i firmy X-Kom Świerczewski to człowiek liczący bejmy i chyba bardziej liczy na jakieś tam bejmy z LK niż na szaleństwo w Ekstraklapie i po prostu czeka na europejskie mecze Medalików). Podkusiło mnie będąc przy temacie zmian klubowych trenerów, by sprawdzić ilu to trenerów "...

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

LK Lech - FC Lausanne 2-0 (wynik lepszy niż gra)

 Nie ma gwarancji ( co pokazała liga) ,że Lech wygrywa na Bułgarskiej. Nie jest to fatum, ale fakt. Zatem każdy wynik przyjąłbym ze spokojem. Tym bardziej, że ten mecz oglądałem w jakiejś tam transmisji z jakiegoś tam kraju. I jak prawdziwy kibic na trybunach, bez słuchania pierdolenia nawiedzonych ekspertów , komentatorów. I dobrze w sumie, bo sylwetki lechitów "znam z widzenia" , a Szwajcarzy nie za bardzo mnie obchodzili. Tym sposobem moje spojrzenie na mecz nie było niczym zaburzone 😄 Porównując obie połówki meczu to ( co ciekawe) Lech zagrał LEPIEJ  w pierwszej połowie, gorzej w 2 ,ale grają gorzej strzelił rywalom 2 bramki. I co ciekawsze zmiany trenera DAŁY REALNY ZYSK  ( zwycięstwo w LK to 400 000 € w kasie). Trener zresztą nie starał się wydziwiać i postawił na tych co odprawili Radomiaka. Jak napisałem mecz z gatunku "niespodzianek". To przecież Laussane miało więcej  z gry i więcej okazji, szczególnie w 2 połowie i nie zdziwiłbym się gdyby wygrali, no zr...