Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ciekawy temat - układ trener/organizacja i piłkarze w klubie.

 Ryzykowny temat bo trudno tu ustalić jakieś prawidłowości. Nie zawsze tzw "topowy trener" idąc do następnego topowego klubu ( nawet teoretycznie bardziej topowego klubu) radzi sobie tak dobrze jak w klubie z którego w glorii i chwale odchodził .   Ostatnio "posypali się" trenerzy Chelsea (Maresca) i Manchesteru United (Amorim).  Oczywiście Premier League to zupełnie inny, "lepszy", piłkarski świat, ale temat układu "właściciel- trener- piłkarze" aktualny i tam jest cały czas. Nie ma ŻADNEJ recepty by powyższy układ "działał dobrze". Można zaledwie zminimalizować ryzyko wtopy , ale i tak historie trenerów pracujących w większości klubów europejskich ( bo ten rynek znam o tyle o ile) wymykają się jakimkolwiek uogólnieniom. Ciekawy na przykład jest obecnie ( w tym temacie ) Liverpool. Odszedł stamtąd zmęczony ,ale uwielbiany trener Jurgen Klopp i przyszedł trener aktualnego (wtedy) mistrza Holandii Feyenoordu - Arne Slot. I trochę jak Fre...
Najnowsze posty

Z NOWYM ROKIEM... Z NOWYM KROKIEM

 Powyższe można odnieść do futbolu ( co Nowy Rok to nowe rozdanie- choć liga grająca w  systemie jesień/wiosna już coś tam z sezonu ugrała), albo erotycznie ( wiadomo 😂).  Zajmę się tym pierwszym aspektem sprawy. Co rok staram się spisać "wartość kadry według notowań w transfermarkt.de. Okresy są mniej więcej zbliżone. I ciekawe są wnioski z tych najbliższych nam sezonów. Czyli --  "jaką moc miewał Lech" przed wiosennym finiszem ligi.  Jaką "siłą sprawczą" dysponował trener ,a także " jak podniósły wartość zespołu" trener/transfery, te w obie strony ( z klubu i do klubu). Ciekawe jak ta wartość przekładała się na sukcesy. Czy "droższa w wycenie" drużyna uwojowała coś więcej , czy też zawiodły włożone bejmy , a w kadrze praca trenera niewiele dała "na wymierny w € tzw plus". Powyżej obraz drużyny ( plus trenerzy Lecha) po lutym 2011 roku   Sezony (dane) się nakładają, a powód prozaiczny - starszy wykres był już "za ciasny...

I po Świętach

 "Święta Święta  i po świętach". 🎅 Nie ma piłki nożnej ,tej  dla nas najbliższej , czyli Lecha w grze. Grają na Wyspach Brytyjskich, gra Puchar Afryki. Ale to  jakby nieprawda, bo i  daleko i tak naprawdę czasami obojętne dla kibola. I z Afryki trudno namierzyć sensowne transmisje. Może trzeba poczekać do 1/2 finałów tej imprezy ? Na razie grają "grupy" i nieźle sobie poczynają ( co raczej nie jest niespodzianką) - Nigeria, Algieria, Maroko, Egipt. A w kraju ? Przerwa, bicie piany, wyciąganie "trupów z szafy", bo "woda lać się MUSI". Mnie rozbawiła "gorączka ekspercka" koło Pietuszewskiego. W sumie gościu nie ziębi mnie ni parzy, ale jakże ta historia, nawet na początku podobna do "transferu wielkiego talentu z Paprykarstwa- Kacpra Kozłowskiego". W czym podobieństwo? No głównie w tym "podbijaniu bębenka" . Bo taki Kozłowski "tylko" kopnął piłkę kilka razy na MEuropy, bo była "potrzeba wypromowania nas...

Życzenia Świąteczne

 Tradycyjnie, jak co roku od ponad 15 lat ( tak tak, to nie jest mój pierwszy lechicki blog był już wcześniej np na Interii ) niniejszym składam serdeczne życzenia tym co czytają moje blogi. Czasami są to lepsze, czasami gorsze wypociny. Staram się tylko nie zgubić żadnego meczu Lecha i podrzucić czasem inne informacje o Lechu , ale czasem i o piłce tak w ogóle. Nawet kiedy sprawdzam statystyki i są nieliczne "wejścia" to miło ,że ktoś znajdzie czas na czytanie bloga. Zatem... obyśmy te Święta mieli fajne, zabawne, może nawet z zakalcem w cieście, albo rozgotowaną rybą 😂, ale pełne radości . Może i trafią się nawet jakieś ekstra prezenty? Ja tam w 2025 roku byłem grzeczny więc... czekam, bo choinka już stoi. I TRADYCYJNIE jak co roku na Święta Bożego Narodzenia ten sam obrazek który nieodmiennie wprawia mnie w dobry nastrój. Zatem 3Majcie się ! ps: Coś tam jeszcze napiszę w tym roku , ale już PO Świętach.

No i wylądował i cały plan... NIE POSZEDŁ W PIZDU : Sigma-Lech L.Konferencji 1-2

 Dzisiaj, ponieważ mamy "nocny-zimowy" mecz to wypada "pisać na gorąco". To od początku: Tak wygląda tabela PRZED meczem w Ołomuńcu i innymi meczami w LKonferencji. Ważne , bo można pospekulować "co będzie jeśli będzie tak jak jest i nie inaczej ,a jeśli inaczej to co z tego". To zrobił lechicki portal więc wstawię tekst z niego by nie uprawiać plagiatu: Dałem tekst o kasie bo to fajnie, gdy kasa się zgadza i jej jest pod dostatkiem. O meczu piszę ,bo go oglądam ( udało mi się znaleźć transmisję poza gównianym Polsatem który raz mnie wkurwił swoim Polsatem GO i drugi raz nie miałem ochoty im płacić) ! 1 połowa: Dobrze zagrana. Widać że "frederiksenowskie utrzymywanie się przy piłce" jest skuteczne w tym meczu. Lech nawet miał nieznacznie wyższe utrzymywanie bo = 46-54 %.  Czesi praktycznie nie mieli okazji na strzelenie bramki. Lech oprócz pięknego "europejskiego gola" Ishaka miał i okazję Ishmaeela ( tu bramkarz rywali dobrze interweni...

Dożynanie ligi

 Trzy mecze w Ekstra , mecze typu "nadganianie zaległości". Jaga i Raków z obietnicami ( przy wygraniu zaległości), że będą liderami tabeli. Mam Canal+ więc generalnie jest dzisiaj piłkarskie niedzielne szaleństwo. I skaczę sobie po meczach, bo jest tam opcja ponownego oglądania nawet tych meczów co się skończyły np godzinę temu. Serwuję  sobie mieszankę polsko-angielską ( tu na podglądzie Newcastle i bardzo dobrze sobie radząca Aston Villa z Cashem w składzie). Ogólnie w tamtejszej lidze też ścisk tak do 15 miejsca, jak w Ekstra 😄 Wydawało się żę Arsenal "odjedzie stawce" ,ale trafiła im się czkawka i goni Kanonierów MCity z niezawodnym Haalandem i dobrze sobie poczynającym obecnie Fodenem. A za nimi... Aston Villa. A u nas... Raków przegrywa w końcówce meczu z KGHM Lubin 0-1. I gubi punkty , po raz któryś u siebie. Drugi mecz to przewaga Jagi nad Motorem , która początkowo prowadzi nawet 0-1 po idiotycznej stracie "lublinian" . Bo Motor  "chciał wy...

LK Lech - Mainz 1-1

 Dziwny mecz Dlaczego? Bo tak naprawdę Mainz miało JEDNĄ okazję ( nawet nie taką setkę)  w meczu i strzeliło gola. Nie liczę okrutnych ich pudeł, które  jeśli by szły w bramkę to o nich można by było napisać " zalążek bramki", ale nie szły, szły "panu Bogu w okno". Mecz w którym Lech nawet grając w 11x11 przeważał. No może nie "gniótł" ,ale miał co najmniej DWIE okazje bramkowe czyli - ta 1 = Ishak w 16 minucie meczu i ta "setka" w 70 minucie niestrzelona przez  Rodriqueza na 2-1. Nie strzelił, mecz skończył się remisem. A to że grając w 2 połowie Lech gniótł niemiłosiernie i miał chyba ze 70% posiadania piłki to nie ma znaczenia.  Z tej przewagi niewiele wynikło. Co do "karnego". Uśmiałem się setnie . Karny nie powinien być zagwizdany! Sędzia posędziował po gospodarsku i dzięki temu jednak Ishak strzelił gola. Reszta niewarta opisywania, bo teraz tak naprawdę najważniejszy się robi ostatni mecz Lecha  w LK. No i tak naprawdę nie mecz ...