Co najśmieszniejsze wczoraj Pan Dobrasz w programie Meczyki powiedział " nie zdziwię się jak Lech PRZEGRA... 0-4". No dobra. O meczu w takim "wymiarze bramkowym" trudno pisać, by nie popaść w tanią dramaturgię. Bo tak naprawdę w takim meczu odbija się jak w lustrze to co wiemy... wiemy... Poziom polskiej ligi tak mniej więcej środkowo - europejski czyli: Węgry, Bułgaria,Rumunia, Austria i tak dalej w te klocki. Pytania po dzisiejszym meczu więc są dwa: 1- czy Leverkusen wygrałby z ligowcami z tamtych krajów ? TAK 2- czy skauci z Leverkusen wzięliby KOGOŚ z Lecha np jako głębokiego rezerwowego na przykład do siedzenia na ławce ,na przykład w jakimś najbliższym meczu z.... Lechem? NIE. Tzw "gwiazdy" Lecha czyli Walemark, Palma, Kozubal, Ishak były gdzieś w gorszej galaktyce niż "Niemcy". Wolniej wybiegali do podań, praktycznie nie potrafili minąć rywala no i podstawa zamieszania---- podawali niecelnie. Z tego wynikły 2 gole z gry, bo rywale mi...
Jest kilka zes połów ktorych z zasady nie lubie np wroclawskie Malinowe Nosy, warszawska szmata i gdanski beton. Kazda ich porazka z Lechem mnie raduje kilkakrotnie niepomiernie. I co tu gadać. Morda mi sie śmieje i jakies oceny indywidulne, wydziwianie przy takim wyniku na Arenie Kabanosow chyba bez sensu. Zatem statystyki: I taki kwiatek komentatora z meczu Jaga -Zabrze. Obśmialem sie po pachy ! Abiter rozważal zachowanie nogi Klynge.