Przejdź do głównej zawartości

Posty

PIŁKARZ DOBRY ALE... NIE PASUJE DO KONCEPCJI (zagranicznego) TRENERA za granicą Polski

  Niedawno przeczytałem na "Meczyki" pl i "Weszło" o "losach" dwóch "młodych gwiazd z Polski". Obaj poszli do Włoch. To Ziółkowski ( z Ległej) i Adrian Przyborek z "Paprykarza Szczecińskiego". Polscy "eksperci" mało nie dostawali orgazmu gdy mówiło się o ich transferach - Ziółkowski do Romy ,Przyborek do Lazio. Obaj zostali napompowani i obaj oklapli jak przekłuty balonik. Ziółkowski? Jeszcze jakoś zrozumiałem ten transfer. Po 1sze - Legła to mistrz w upychaniu zbuków za całkiem niezłe bejmy. Choć tak naprawdę śledząc ich transfery wychodzące to patrząc na ostatnie 20 lat jakoś żaden z ich "wychodzących gwiazdorów"  nie odpalił w przyzwoitej lidze ( nie mówię tu o antypodach czyli lidze tureckiej ). Ale radzą sobie i wypychają zbuki, nieźle na tym zarabiając. O Ziółkowskim czytam dzisiaj na "Meczyki.pl" -  Jak podkreśla dziennikarz ( jakiś włoski nonejm - przyp. mój), mało regularna gra i brak zadowalającej...
Najnowsze posty

(tradycyjny) PONIEDZIAŁKOWY ŚMIETNIK

 1 - Dziś akurat jeden mecz w Ekstra i to ciekawy bo... grał kolejny przyszły rywal Lecha (na wyjeżdzie) i to ten w przedostatniej kolejce -- zespół czyli Radomiak. Zespół już "sprywatyzowany", a był długo na miejskim "garnuszku". Znakiem Radomiaka jest zaciąg zagraniczny. Dziś w ich 11ce meczowej :Majchrowicz (bramkarz) Grzesik ( zapamiętany z Warty) i Wolski (ten co miał być "z gwiazdą" za granicą .Wyjechał w 2013 by robić karierę we Fiorentinie. Wrócił w 2020 do Lechii potem Płock teraz Radomiak). Piszę o nim ,bo pamiętam ile było hałasu, gdy za 2,7 Mln € szedł do Włoch z CWKS Wawa jako przyszły gwiazdor kadry U-38 PZPNu. I.... teraz gra .... w Radomiaku. Obecnie Radomiak to drużyna środka tabeli [8 msce] i ma niezłą serię ostatnich wygranych 3 meczów : Widzew, Płock i teraz gdańskie betony. Lech będzie miał ostatni mecz wyjazdowy właśnie z nimi. I nie jest na złej pozycji bo... Radomiak gra strasznie rozrzucony po boisku . Co pokazuje statystyka pomecz...

GRANIE SRANIE Motór- Kolejorz 0-1

 Jest kategoria "meczów przepchniętych kolanem". Czyli takich że szkoda kasy na wydany bilet choć ktoś się cieszy bo wygrał. I coś takiego było w dzisiejszy wieczór. Pisałem wielokrotnie, że mecz musi być WIDOWISKIEM. Bez emocji szkoda prądu. Dziś emocji tak naprawdę nie było. Kopanina i tyle. Dzisiaj gdyby nie fajna wyprawa nad morze ( pogoda była cudowna, Ustka bajkowa) to dzień zakończyłby się słabym akcentem czyli " bzdetem w Lublinie". A tak... jakoś ten wieczorny mecz ujdzie w tłoku. Trudno oceniać obie drużyny bo: Motor strzelił celnie JEDEN RAZ , a Lech pudłował niemiłosiernie zadając kłam o " wyjątkowości". Pudłowali : Walemark - trzy strzały=trzy pudła i to on został "królem przemysłu pudeł".  W mniejszych rozmiarach pudłowali : Milić = 2x, Jagiełło,Kozubal,Hakans, Bengtsson po razie. Pudeł było od groma więc "strzały celne" to był rodzynek i tak naprawdę ich bramkarz tylko 2 razy musiał się wysilić = strzały Ishaka i.... Kozu...

PIERDOLENIE O SZOPENIE A MUZYKA KOPERNIKA

 Tytuł tak idiotyczny jak rozważanie po meczu Arsenalu z Atletico na temat -- "czy był" karny. Ubawiłem się ,że tzw "ekspert sędziowski" Canal+ Lyczmański na pytanie czy w sytuacji był karny ( a piłkarz się wywalił w 16ce rywali nadepnięty na stopę) powiedział " nie to nie był SOCZYSTY STEMPEL". Więc przyznał niby , że był "stempel" ( jak byk pokazała to stop klatka) ale jeśli nie było pęknięcia kości stawu skokowego  i gość nie schodzi z boiska o kulach to w sumie... był stempel, ale taki niewinny jakby go nie było -mało "soczysty". Co za bzdury , bzdury  faceta ( tu tzw ekspert sędziowski Lyczmański), którego nigdy nikt nie nadepnął "korkami" na stopę. A ja miałem tą "przyjemność" i wywaliłem się jak długi, a po meczu miałem spuchniętą stopę. No , ale wtedy to pewnie był "soczysty stempel". Coś za wiele tego filozofowania, "obrysowywania" sylwetki piłkarza, gdy przepisy powinny być tak proste ja...

poniedziałkowe różności

 Mecz Lech-Legia nie zawiódł. Wygrał lepszy. I tak niby być powinno. Tabela nie kłamie.  Legła jedzie cały czas na reklamie swoich transferów i teraz okazuje się że "lajki na fejsie" czy statystyka wejść na "platformie X" to nie gra na boisku. I "pełen stadion " to OK ale nie OK gdy oglądana "medialnie napompowana drużyna" gra padakę. Przyznam , dziwiłem się skąd w Warszawie np Sokołowski, po co im pizdowaty Kapustka czy podobnie "miękkim robiony" Kacper Urbański, albo inwalida Reca ( już zaliczył przerwę na kontuzję w Ległej!). Albo gościu (wytatuowany aż po gałki oczu Piątkowski) , który był majstersztykiem transferowym Rakowa , ale ślepy nawet wtedy widział że to cienias. No ale przecież to takie MEDIALNE  NAZWISKA. Ludzie "przywiezieni w teczce/turyści" ( podobnie jak przypadki Pogoni/Widzewa) którzy "mają oddać ostatni dech za klub w którym grają". Gratuluję naiwności, gdy nie ma kasy na NAPRAWDĘ DOBRYCH GRACZY ...

Kolejorz- CWKS Stolec -4-0

 Kolejorz MUSI teraz wygrywać. Od biedy może jeden raz jakiś remis jest dopuszczalny. Pozostały mu "tylko" cztery mecze ! Mówi się tyle w czasie sezonu piłkarskiego o walce o tytuł, puchary, ale w rozgrywkach sezonu ligowego sprawdza się znakomicie powiedzenie " nieważne jak facet zaczyna, ważne jak kończy". Jak widać powyżej następuje powoli oddzielenie "ziarna od plew". I wyczyny Płocka , wyczyny Lubina powoli chyba przechodzą do statystyk i historii ligi. Ci co mieli rządzić... rządzą. Wyjątkiem chyba Widzew okropnie zakopany w blokach startowych. No i niespodziewanie dobry Górnik Zabrze. Mecz z CWKS jak zwykle był istotny. Głównie z powodu Lecha (szansa na Majstra) i tego że full zapełnione trybuny. A przecież jakoś w tym sezonie ta "przewaga własnego boiska" dziwnie Lechowi nie wychodzi na zdrowie. A jednak wizja zlania warszawskiej szmaty przyciąga. No ale te CWKS nie takie jak dawniej i bliżej im dołów niż laurów. I będzie coś cienko w st...

Jaga Zabrze 1-2

 No to się porobiło. Mały figiel i po wielu wielu latach tak zasłużony klub jak Górnik Zabrze może... ustrzelić DUBLET ! To byłaby historia ! Może to nie zabrzmi dobrze, ale jak tak miałoby być to nie miałbym żalu za to , że to właśnie ONI (nie Jaga czy inni) "wykopali" Lecha z "ligowego mistrzowskiego tronu".  Od wieku gzuba kibicowałem Górnikowi i podziwiałem Lubańskiego, Oślizło, Szołtysika , Kostkę, Szarmacha, Musiałka i całą tamtą słynną "ekę" z  lat 60 tych.. Nie za bardzo wtedy wiedziałem "jak to się robi" ( szukałem smoka) ,ale w czarno białym telewizorze jak mogłem się do niego dorwać to oglądałem mecze Górnika. I ten mecz z AS Roma i losowanie i krzyczący z emocji Ciszewski i przegrany finał Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City 1-2. Tak........ od tego zaczęła się moja fascynacja i przygoda z piłką. I to były te pierwsze wspominane mecze, te które mieszały się z dzieciństwem na Wildzie. I  "uczucie" dla Zabrza został...