Tytułowy cytat to cytat z polskiej komedii "Chopaki nie płaczą" której obejrzenie bardzo POLECAM bo film bardzo zabawny. I mogło tak być ,że już w 3 minucie meczu mogło być od 0-1 do 2-1 i bramka po bramce. 3 minuty i mogły być trzy gole ! Rywal był po prostu cienki i dolno-ligowy i straszył Murzynami , a lechici mogli sobie pobiegać. "Smutny" mógł powkurwiać się strasznie ( co pokazały kamery) na Agnero, Palmę, Murawskiego, Ishaka (!!!!) ., a nawet tak chwalonego przez "gadające telewizyjne głowy" Walemarka. 2 kasty Walemarka, 2 Rodriqueza, 1 Sadimanesh, 3 zmarnowane setki Ishaka. Dobry wynik. Ten mecz był tak naprawdę rozgrzewką przed ważniejszymi meczami, choćby tymi w LE. Powtarzać się trzeba n a temat następujących kopaczy : ( nie wymądrzając się , bo jak pisałem gówno ze mnie nie ekspert, nie dorastam do pięt np Borkowi... he he he): Murawski - niech Bergren wreszcie się pokaże i... Kozubal wróć ! Ishak - czas by z...
Krótko, bo nie ma co się pastwić nad Lechem po 4-0. Zostawiam to tym co im za to płacą.......... Porównywanie wartości klubów też nic nie znaczy. To gra zespołowa nie targ starzyzną czy giełda samochodowa. Albo słupki statystyk podskoków. Liczy się JAKOŚĆ tu i teraz , a nie CV. Jakość ,bo tą wygrywa się z teoretycznie bogatszymi. Egzaminator (tak patrząc na tabelę Premier League) nie był wcale przerażający. Silniejszy piłkarsko = tak , ograny na maksa ,ale nie potwór rodzaju Arsenal czy MCity. Więc egzaminator z poziomu Politechniki Poznańskiej, a nie MIT. No ale jeśli egzaminowany zapomniał tabliczki mnożenia (Lech sprokurował sobie 2 gole- Yegbe, Murawski) to początek egzaminu już do dupy. Egzaminator już postawił kropkę i jak w kawale o nim mówiącym, gdy zwraca się do studentów po egzaminie "pan zdał a pani się zdawało". A Lech pojechał nie na ścięcie (wspominany już np taki profesor jak Arsenal!) i mógł z jakimś tam zaliczeniem wyjechać. Taka trója w ideksie. Nie z...