Przejdź do głównej zawartości

Posty

Rezerwy (Lecha)

 Jak sama nazwa (rezerwy) wskazuje jest to coś po co w razie "draki" można sięgnąć, kiedy zaczynają się "braki kadrowe" lub pachnie kolejnym zjebanym sezonem. Gdy tonący brzytwy się chwyta. Po to te rezerwy są. I nie bierze się z rezerw graczy 30 letnich , a bierze obiecujących graczy w  wieku 17 max 20 lat. I nie tylko po to by w tzw "podstawowej" drużynie kto miał wczesną wiosną grzać ławę. Tak jak to było w meczu we Wrocku gdzie wchodzili po prostu słabi gracze , zmieniający (piszę o pomocy i ataku) graczy równie słabych w tym meczu.I nie byli to biegający po boisku gracze "zasilający drużynę z rezerw" Żaden ze zmienników "nie dał impulsu" grze Klejorza. Po prostu jeden numer na koszulce został zmieniony przez inny. A zmiany wyglądały bardziej na "akt rozpaczy trenera" niż na planowany "zastrzyk świeżej krwi" i ożywienie gry. Co prawda na ławce byli "zauważeni w Turcji" Mońka -18 lat reprezentant U-15,17...
Najnowsze posty

PANIE CO TU SIĘ ODPIERDALA ( o bieganiu w Lechu na wiosnę 2025 roku)

 Kiedyś Pan Strejlau "odkrył Amerykę mówiąc dawno temu   w TV   cytuję : "piłka nożna to sport biegowy". Przez pewien czas w Lechu ,wierząc w "jakość graczy" , z uporem maniaka forowano " tiki-takę" i Lech miał najwyższe "posiadanie piłki" w lidze ,w kilku niedawnych sezonach . Wiem jednak, że w Polsce zmiany jakby tak bywają zwolnione. Tak było zawsze. I Barca dawno odeszła od tiki-taki na rzecz obowiązującego szybkiego grania przez skrzydła gdy w Lechu trwali w uporze.. Więc i bieganie, wybiegane statystyczne kilometry niedawno nie były najważniejszą pozycją w lechickich statystykach meczowych - dla trenerów z uporem maniaka mówiących " jak my posiadamy piłkę to rywal jej nie ma". Niewiele to dawało, a sukcesy odnoszono kiedy Lech miał szybkich, agresywnych skrzydłowych ( Kamyk, Skóra ostatnio, a dawniej Peszkin). Co zresztą potwierdziło się, gdy oni za niezłe bejmy opuszczali klub.  Bo na Zachodzie obecnie liczy się: drybling i ...

Mecz o życie --- Kolejorz we Wrocku z Kiepskimi i 1-3 w dupę

Zabawne gadanie - gracz Śląska w wywiadzie w przerwie mówi :  "gramy o życie".  Zabawne , bo z tego należy wywnioskować, że 1 i 2 liga to "liga zombie". Że tam grają same "piłkarskie trupy". Nie żyją. Np. faceci np tacy z Warty. Tam to same piłkarskie zwłoki (zresztą oglądając 1 ligę można i tak sądzić). Dałem  staty z 1 polowy , żeby był obraz tej "walki o życie". Na razie takiej walki o życie to jak walka o życie faceta który wypadł z łodzi i .... nie umie pływać. Bo tak mi to wygląda. Lepiej popływa może niż w 1 lidze (     Warta!) gorzej niż w Premier League. Jakoś tam gościu płynie pieskiem i może da radę. A piłkarze i tak po meczu nie popełnią harakiri... ani Lech, ani Kiepscy. Przeżyją. Będzie każdy wynik ,a oni i tak wrócą brykami do swoich domów.  Tym bardziej, że być może wielu nie będzie grać w następnym sezonie w Polsce. Im tak to naprawdę wisi ! 2. Cóż więc wyrabiają lechici w tej 2  połowie "by dopłynąć do brzegu"? Rywale ...

Piątek - wypoczęta liga

 Kadra się przewaliła, liga wraca z opierdalania się. Ekstra , +1 + 2 . To jasne, że się wybyczyli , bo policzyć "grających dorosłych reprezentantów" wyciągniętych z Extra i tej niby 2 Ligi nie za wielu było. Piszę o "poważnych dorosłych reprezentacjach" nie  o jakiś "Under piłkarskich" .  Zresztą nawet i ta nazwa "under" jest wiele mówiąca. To "under" to przecież w tłumaczeniu z angielskiego -->  "poniżej poziomu, pod spodem". Co udowadnia  PZPN , w której najstarszej kadrze same repy, wyleniałe od wysiadywania ławek za granicami Polski. Zresztą może lepiej nie ruszać tego "gówna"? Skoro nawet Pan Lewandowski dziwi się dlaczego w kadrze brak tych "underpiłkarzy", 18 - 20 latków . Którzy mogliby GRAĆ w 1 reprezentacji, bo tylko ta U-17 w czasie obecnej przerwy grała o cokolwiek, jakiś awans do jakiegoś turnieju UEFA. Reszta "udermanów" biegała w tym czasie "towarzysko". I tak się dz...

ZMIANY POSKUTKOWAŁY - Malta na kolanach

 Na początek coś z czego się obśmiałem - cytat z Probierza po Litwie. "– Uczulałem zawodników przed meczem z Litwą, że musimy być pewni siebie, że od samego początku musimy narzucać swój styl gry ." Nooo, to przecież grali w "swoim stylu" czyli- 3-4 kontakty z piłką, przebieżka, niecelne podanie i strzał w okno Pana Boga . Tak, niewątpliwie -----  ta drużyna "ma styl". Dzisiaj to ja postanowiłem coś zmienić , nie czekając na zmiany Probierza i zmiany były.  I w efekcie  "dały upragnione zwycięstwo" 😂. To były takie skuteczne zmiany w moim meczu : 1- jako muzyka - Thin Lizzy czyli energetyczny rock zamiast cieplutkiego śpiewania Mary J. Blige 2- transmisja przez cały mecz tylko na angielskiej "stronie " więc pożytek podwójny: nie bredzi polski komentator + nauka języka.  3- mecz "oglądany" tylko wtedy kiedy komentator podnosił głos. Gwarantując że COŚ się dzieje. Stara wypróbowana metoda np z jakiegoś meczu Premier League. Bo...

WARTO BYŁO -inne Narody grają w Pucharze Narodów -wybrany mecz - Niemcy - Italia

 Warto było stracić w niedzielny wieczór te 45+45+10 minut czyli z przerwą 115 minut. Plus na oglądanie reklam po angielsku ( trzeba się uczyć języka przy każdej okazji!! No i po prostu angielskie reklamy są fajne, zabawne). Stracić wieczorny niedzielny czas , by oglądać mecz Niemcy ZPN - Makaroniarze ZPN.. Jak PZPN wręcz kojarzy się oczywiście z PZPR tak o niemieckiej piłce nie dam powiedzieć złego słowa. Nie znaczy to, że jestem oglądaczem Bundesligi i fanem ichniej kopaniny.  Powód kibicowania dzisiejszego ( a nie Hiszpanom na przykład) jest banalny.  Jak lubiłem Kloppa tak bardzo cenię jako trenera Juliana Nagelsmana . Gościu ma DOPIERO 37 lat , a jako trener obskoczył już : TSG Hoffenheim, RB Lipsk ( tam się wypromował) , Bayern Monachium ( gdzie komuś padło na łeb i zdecydowano się go wywalić na rzecz Tuchela którego zastąpił po niecałych 4 miesiącach Vincent Kompany ) i teraz Nagelsmann prowadzi Niemiecki Związek Piłki Nożnej - do sukcesów. Konsekwentnie zmieniając...

Reprezentacja PZPNu - bandy pijackich działaczy , gra.Polaków z krajowych klubów jak zwykle - ZERO

 Oglądam bo co robić. Wczoraj byłaby jakaś alternatywa ( Makaroni- Szkopy czy Spaniardzi-Pomarańczowi) dziś pozostaje kibicować.... Bednarkowi i Moderowi. Niestety. Bo pierwszy mecz U-20 PZPN-Rumunia nijak było oglądać z prostego powodu. Tam nikt z Kolejorza nie grał. Zatem tylko się uśmiechałem pod nosem kiedy zobaczyłem w składzie Aleksandra Buksę, tego co się "odbudowuje"  w Zabrzu (napastnik z kontem ligowym = zero  bramek). I w zasadzie oglądałem tak z 15 minut i to te ponoć "lepsze" ostanie 15 minut !. Zresztą i komentatorzy mówili że ten mecz to taka PZPNowska nędza z biedą. Patrząc na skład... nic nowego. Jakoś przepchnęli 1-0 choć "wypożyczony z Legii" Majchrzak nie trafił w bramkę z karnego  ( walnął nad poprzeczką) pod sam koniec "spotkania". Pozostaje więc czekać na Koziego i Szymczaka w U-21 i nie teraz ( mecze towarzyskie) a w czerwcu 2025 na Mistrzostwach Europy. Zresztą i Buksa i Szymczak to perspektywy bardzo cienkie jeśli chodzi...