Po Ekstra, po Premier League, po Bundeslidze.... czyli po TOP3 ligach w Europie. No bo kto ogląda wygibasy makaroniarzy, niszową ligę francuską... a zboczeniem jest chyba śledzenie ligi belgijskiej/holenderskiej. Nawet losy Skórasia nie są magnesem by sprawdzać co tam w trawie piszczy i ktoś zapytany na ulicy kto został MBelgii całkowicie zostałby zaklinowany. Zatem mamy Arsenal ( nędzny koniec sezonu) Bayern ( spodziewany mistrz choć zaskakująca wtopa w półfinale LM !) no i Kolejorz, Kolejorz, Kolejorz. Mistrz i imponujące, że drugi raz po kolei ! To mi się podoba. Do Bodo Glimt jeszcze daleka droga.... ale powoli, powoli i może tym razem się uda ten trzeci Majster ! To już byłoby COŚ ! Bawią mnie buńczuczne przymiarki tzw "ogółu" do LM. No Way Panowie szlachta. I nawet szkoda prądu by spekulować na temat "losowania" bo nic z tego i tak nie wynika skoro najpierw trzeba wygrać 2 mecze w eliminacjach z.... w sumie podobnymi do Lecha drużynami by w ostatniej eliminac...
Ostatnie dwa mecze "mistrzowskie" Lecha Frederiksena w Ekstra były takie sobie. Choćby ten poprzedni mistrzowski i umęczone 1-0 z Piastem (Sousa). Ten dzisiejszy mecz był właściwe odwalony "tylko" dla widzów. Sprawa mistrza załatwiona została już "wczoraj" . Jakby nie liczyć, to jednak przecież 4 gole się oczywiście SUPER sprzedają. Do tego obroniony karny Mrozka, luta Palmy, nieuznany gol Agnero. Pozytywy meczu, personalne? 1. Tylko jeden pozytyw czyli Palma no może i Mrozek 2. Minusów dużo i nie będę się bał ich użyć: Skrzypczak, Rodriquez, Ishak, Bengtsson, Walemark ( ponoć dobry grajek, ja tam tego nie widzę). Mecz był fajny i tak pięknie majowy w okolicznościach przyrody, ostatni i nie przegrany. Były emocje i nieważne że montował je Orlen. Emocje to emocje .... tym bardziej żę tak naprawdę wszyscy czekali głównie na deser czyli na te bajeranckie dekorowanie medalami i oczywiście PUCHAR MISTRZOWSKI. Ja tam pogadam sobie jutro z kibolem który był n...