Zapytacie po co piszę o Warcie, gdy tak naprawdę to blog o sprawach Lecha. Piszę choćby dlatego, że nigdy ( za mojej pamięci) nie było jakiś kwasów między tymi klubami. Nawet derby (gdy Warta grała w Ekstraklasie) i gdy "gospodarzem" była Warta odbyły się raz na..... Bułgarskiej! I nic w tym nie było dla poznaniaków dziwnego. Teraz Warta usilnie "walczy" o powrót do 1 ligi. Jak widać z aktualnej tabeli jakieś tam szanse ma ( na teraz jest w strefie barażowej) . Zespół jest nawet dobrze oceniany przez "ekspertów" ( mecze 2 ligi bywają na kanale TVP Sport). Transmisja z meczu Warty z Podbeskidziem ( na przykład ) była w zeszłą niedzielę, wieczorem. Dla niezorientowanych Warta już grywa na swoim boisku na Dolnej Wildzie (oficjalna nazwa stadionu to : Ogródek by TedGifted.com ) i już już niedługo będzie tam dodatkowa trybuna ( część bejmów była od kibiców). Piszę "kibiców" nie "kiboli" bo to trochę inna grupa kibicowska "Zielonych...
Sorry że o meczu dopiero dzisiaj w niedzielne popołudnie, ale była impreza sobotnia i mecz w Szczecinie oglądałem " nie w pełni sprawny" czyli nieco nawalony. Na dodatek mecz z powtórki, dopiero po północy. Wystarczyło jednak, by nie wracać do kolejnej powtórki ,gdy za oknem już niedziela. Piękna pogoda zresztą i te miłe wiosenne 14℃. Generalnie więc szkoda czasu by "wgryzać się ponownie w temat". Pozostało jednak wrażenie, że Lech mógł na luziku puknąć Paprykarzy tak z 1-3, a nawet przy lepszej skuteczności nawet 1-5, 1-6. Wystarczy odpalić sobie skrót i zawalone okazje (x4) Ishaka i po jednej setce Walemarka i Golizadeha. Bo były to praktycznie okazje "sam na sam" z ich bramkarzem Cojocaru. No ale, nie ma co pisać wszyscy to widzieli. Liczy się z tego meczu tylko wygrana i 3 punkty, a nie zadowolenie z kosmicznego meczu i gradu bramek. Z tego meczu pozostała mi fajna bramka ( bo nareszcie coś strzelił) Antka Kozubala ,którego jestem kibicem. No i te zm...