Dziwny mecz.
1. Bo Lech w 1 połowie strzelał (celnie + niecelnie) = 10 razy. W drugiej połowie nie naliczyłem ŻADNEGO strzału (!!!) Lecha. Ani celnego ani niecelnego
2. Pierwsza połowa to granie w piłkę Lecha, w drugiej klasyczna gra "na ligowy chaos". Tak jakby wejście niezgorszych graczy : Walemarka za Jagiełło i chyba teoretycznie "lepszego" Palmy za Bengtssona "rozłożyły" ( co zaskakujące ) grę Lecha !.
3. Potwierdzenie słabej pozycji Walemarka to (prawidłowe) zdjęcie go z boiska ( a wszedł przecież jako zmiennik) , choć dopiero w 94 minucie
Poza tym.
Powoli wszędobylski Rodriquez staje się mocnym podstawowym graczem, gdy coraz bardziej "więdnie" Palma ! Lepiej ostatnio gra Jagiełło. Gumny wygryzł Pereirę ze składu bo... Portugalczyk słabo gra w obronie (ostatnio). A znana jest przecież zasada : atakiem wygrywa się mecze, obroną trofea.
Gumny nawet ostatnio ma ( i z KuPS i teraz z Koroną) okazje do strzelenia bramek ! Niech więc (jak np dziś Milić) coś tam wciśnie. Bo po mojemu te 3-4 bramki w sezonie powinni wręcz dołożyć do bramkowego dorobku obrońcy!
Dyskusji nie będzie , bo graczem meczu był Golizadeh. Człowiek ( w tym meczu) z innej lepszej ligi.
Prywatnie... czekam na powrót Häkansa. Dlaczego? Bo ma kontrakt aż do czerwca .... 2028 roku ! A nie grał 286 dni (pierwszy mecz po tej długiej - ponad 8 miesiecznej przerwie zagrał niedawno w rezerwach Lecha w meczu z Huraganem Pobiedziska - 30 minut. Rezerwy w tym ligowym meczu wygrały 0-5 !).
Będzie trzech chyba podobnej jakości skrzydłowych: Hakans , Tofeek (tylko wypożyczony) i Bengtssson ( jak Häkans ma kontrakt do czerwca 2028 roku).
4. W tej płaskiej jak naleśnik tabeli nareszcie wraca normalność :
A przypominam że z rozdzielnika, z tabeli , po sezonie: zespoły 1 i 2 będą grały w el LM , 3-4 w LK. PPolski to szansa gry w el LE ( chyba dopiero w ostatniej 4 rundzie eliminacji).
Zagalopowałem się więc nadrabiam i daję statystyki meczowe:






Komentarze
Prześlij komentarz